ZUS to najbardziej nieudolnie zarządzana instytucja w Polsce.
ZUS tak jak każda instytucja państwowa nie radzi sobie z wykonywaniem statutowych zadań, marnując prz tym pieniądze podatników. W ciągu ostatnich 7 lat zatrudnienie w ZUS wzrosło z 38 tys. pracowników do 49 tys., a koszty działalności z 2,45 mld zł do 4,03 mld zł. W tym czasie przeprowadzono informatyzacje ZUS, co w teorii powinno zmniejszyć koszty zarządzania instytucją. Podczas gdy prywatne firmy, aby oszczędzić, płacą za wszystkie usługi nie związane z ich główną działalnością firmom zewnętrznym (tzw. outsourcing), ZUS tworzy specjalne etaty w firmie. Oznacza to, że opłaca stale pracowników, którzy są mu potrzebni okazjonalnie. Na przykład projekty budynków ZUS wykonują etatowi architekci, a nie firmy wybrane w przetargu.
Problem nieudolności ZUS łatwo rozwiązać prywatyzując firmę albo przekazując część jej kompetencji już istniejącym instytucjom państwowym. Na przykład w Nowej Zelandii przesyłaniem składek na fundusze emerytalne zajmują się urzędy skarbowe. Prywatne instytucje konkurujące między sobą o prawo do zarządzania naszymi pieniędzmi bez wątpienia obniżyłyby koszty administracyjne i podniosłyby jakość obsługi klienta do poziomu jaki dziś doświadczamy w bankach.
Aleksander Piński