Pojednanie i solidarność

Pojednanie i solidarność

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Kaczyński nie powiedział wprost "przepraszam". Jednak formuła, której użył powinna Ukraińcom wystarczyć.
Kaczyński zauważył dwie rzeczy: że mord popełniały obie strony, a tego w Pawłokomie dokonały polskie siły zbrojne oraz, że teraz sprawę tę należy oddać polskim i ukraińskim historykom, tak aby powstała wspólna interpretacja wydarzeń. I tyle właściwie można było powiedzieć. Nazbyt częste, doroczne i pompatyczne pojednania nie miałyby swego celu, gdyby nie próba wiarygodnego ocenienia, tego, co się stało. Pojednanie, aby było skuteczne musi sięgnąć swego najniższego międzyludzkiego poziomu. Teraz w Polsce, tak jak rok temu na Ukrainie na niektóre słowa było jeszcze za wcześnie.

Dla Wiktora Juszczenki nasze pojednanie to droga do polsko-ukraińskiej solidarności. Można tu jeszcze dodać - za Zbigniewem Brzezińskim - że bez niepodległej Polski nie ma niepodległej Ukrainy i odwrotnie. Ukraina potrzebuje dziś polskiej solidarności w drodze do UE. Nie możemy pozwolić na to, by zatrzymało się rozszerzenie unii. Z kolei Ukraina jest nam potrzebna dla normalizacji stosunków z Rosją. Ta polsko-ukraińska solidarność się zbliża. Dziś w Pawłokomie został postawiony kolejny krok.

Grzegorz Sadowski