Koniec negatywnej opinii o Polakach

Koniec negatywnej opinii o Polakach

Dodano:   /  Zmieniono: 
Finansuję rozwój planu – wizji budowy California Space Center w centrum Kalifornii, obok bazy lotniczej Vandenberg, z której regularnie odlatują rakiety Space X Elona Muska, i te niosące satelity NASA, Northrop oraz rakiety UAL. Obserwuję ich starty z rancho, gdzie mieszkam w centrum krainy wina (obok Neverland Michael Jackson). Planuję budowę centrum rozrywki, gdzie będzie amfiteatr i kino IMAX, by świat amerykański znowu zakochał się w kosmosie.
Jestem Polką, kobietą – co nawet tutaj w USA wywołuje konsternację, kiedy mówię o udanym stworzeniu holdigu kosmicznego. Kobiety pracują jako szefowe firm, lecz rzadko wychodzą z własnymi projektami i  funduszami na setki milionów dolarów. Zawsze jednak byłam pod prąd i z księżyca, i nigdy nie satysfakcjonowały mnie rzeczy przeciętne. W tej chwili osiągnęłam historyczne zwycięstwo: miasto Lompoc jednogłośnie zadecydowało, aby zacząć negocjacje w celu przekazania mi ziemi, ofiarowanej jeszcze przez prezydenta Reagana pod budowę centrum kosmicznego. Widzę w tym projekcie również wielką szansę dla rozwijania innowacyjności Polaków. posiadają Polacy – zdolności do niepoddawania się i kreatywności.

Siła Polaków

Gdy jestem w Polsce – regularnie, zachwyca mnie uroda i siła młodych Polek i Polaków – bystrość, styl, wygląd, ambicja, pomysły technologiczne oraz rozmach budowania przedsięwzięć. Jednak zawsze wpadają oni w pułapkę, jaką jest brak kapitału oraz brak dostępu do dużego rynku, takiego jak w USA. Młodzi Polacy to największy kapitał naszego kraju, który jest ogromnie niedofinansowany. Elity finansowe nie są zaangażowane, rząd nie tworzy programów, które mogą pochwalić się, że rezultatem ich działania będzie stworzenie nowej generacji milionerów i nie poprzez staromodne inkubatory i wizyty na  uniwersytetach, lecz inna droga, ale o niej później. Trzeba dać młodym Polakom platformy rozwoju, nie polityczne, lecz ekonomiczne. Kapitał venture w Polsce jest niezwykle mały, zaściankowy i nie podłączony do tzw. Exit option, czyli możliwości sprowadzania udziałów bezpośrednio w USA firmom takim jak Yahoo, Facebook. Z tego co widzę, młodzi Polacy są otoczeni bardziej lichwiarskim kapitałem, który za marne $30.000 dolarów zabiera duży kawałek firmy. Ekonomia innowacyjności i bogactwa, które mają twórczy charakter to moja pasja. Uważam, że Krzemowa Dolina to nie tylko technologia, ale przede wszystkim sztuka ofiarowania startującym firmom ogromnej wartości finansowej. My też to możemy zrobić w Polsce, ale łącząc młodych Polaków z  nurtem finansowym oraz innowacyjnością modeli biznesowych z krzemowej doliny ...i z Marsa. Bo nowy przemysł „space” – a to zarówno media i moda oraz software to nowa Kalifornijska gorączka złota. Ja już buduje i tworzę miejsca dla młodych. Jest ryzyko, ale wygrana wielka. Oglądane przeze mnie z amerykańskiego dystansu potyczki polityczne są zwyczajnie stratą energii narodu. Brak wizji ekonomicznej jest przytłaczający. Od czasów prof. Balcerowicza, który przebojowo wykreował z Polski ekonomiczny ewenement, nic się nie dzieje. Teraz czas na nową ekonomię młodych. Siłą napędową ekonomii amerykańskiej są start-upy i młode firmy, a nie staromodne korporacje. My zaś w naszym polskim DNA mamy unikalny gen kreatywności.

Trzeba ryzykować

Sama jestem od urodzenia dziedzicznie obciążona przekonaniem, że życie należy ryzykować dla spraw od nas większych. W 1976 roku uzyskałam prestiżowe stypendium do USA, aby studiować na Washington University. To było ryzykowne. Kochałam Uniwersytet Warszawski, ale na ekrany wszedł film Marka Piwowskiego ze mną w roli jedynej kobiety i nie chciałam pozostać w kraju w momencie premiery. Byłam w Hollywood i nie wiedziałam, że film zachwycił Amerykanów. Chciałam wolnej wiedzy i wolnego świata. Po studiach, które skończyłam szybko, porwała mnie w swe ramiona dynamiczna Krzemowa Dolina, gdzie wtedy stawiały pierwsze kroki nowe start-upy – budowałam jedne z nich. Sprzedaliśmy Converegt za $400 milionów w 1986 roku, co obecnie daje w przeliczeniu 40 miliardów dolarów.
W pewnym momencie spotkałam Prezydenta Wałęsę w Chicago podczas śniadania z prezesem Amertech. Spojrzał mi w oczy i powiedział: „Pani Ewo proszę przywieść te Pani technologie i kapitał do Polski, budujemy nowy kraj”. Przyjechałam w 1993. Balem w Teatrze Wielkim Operze Narodowej otworzyłam koncern Compaq w Polsce, ratując tym samym roczny budżet tego teatru. Oprócz elity biznesu i nauki, pojawili się na balu również artyści, bo oni zawsze powinni być z nami.

Kosmos – moda i styl życia

Kosmos teraz nowe wyzwanie dla prywatnego biznesu i nowych przedsiębiorców. Minęły czasy kontrolowania misji kosmicznych jedynie przez rządy. Pierwszy włamał się Elon Musk. Teraz najwięksi miliarderzy amerykańscy i jeden Europejczyk - Branson inwestuję w tę technologię. Ja też już mam mój kawałek space. Kosmos to najbardziej prestiżowa działka ekonomii amerykańskiej, dlatego chcę mieć swoje konsorcjum kosmiczne. Zaczynam od California Space Center, ale już tworze start-upy. Kosmos to nie tylko sama technologia, ale moda i styl życia. Młody projektant z Los Angeles – Dwayne – twórca Generation Hustle już zrobił dla mnie nową kolekcję ubrań NASA. Uważam, że podbój kosmosu powinien być celem dążenia ludzkości, bo wzbogaca to również Ziemię. Teraz kosmos przoduje w szukaniu nowych dróg leczenia Ziemi przez skutkami zmian klimatu. Kiedy po obejrzeniu „Gwiezdnych wojen” prezydent Reagan zapragnął, aby to, co ujrzał na ekranie stało się rzeczywistością, doprowadził do rozpoczęcia SDI (Strategic Defense Initiative), technologicznej ofensywy USA w Zimnej Wojnie.
Prezydent ofiarował również kawałek pięknej ziemi kalifornijskiej pod Muzeum Kosmosu i miejsce rozrywki. To jest ta ziemia, którą pragnie mi przekazać miasto Lompoc. Teraz ludzie, a szczególnie ludzie młodzi, przestali patrzeć w kosmos z fascynacją i utęsknieniem. „Niebo gwiaździste nade mną” już nie wzbudza naszego zdziwienia. Skupiamy się na tym, co na Ziemi i wokół nas, choć przecież statki kosmiczne braci Lucas nadal pozostają w sferze fantazji.

Jestem realistką

Technologia Space nie jest jednak nauką abstrakcyjną i jest związana z naszą planetą. Przykładowo 31. stycznia uczestniczyłam w stracie rakiety ze stacji Vandenberg NASA, która wyniosła na orbitę satelitę SMAP. Pani Marysia Kądzielska, młoda dziennikarka i studentka UW nazwała w jednym z artykułów satelitę SMAP: „Mokre oczy ziemi”. Pani Marysia była ze mną w kontakcie telefonicznym, gdy obserwowałam start rakiety. Powoli zarażam moją pasją inne osoby.
Zadaniem wystrzelonego satelity jest mierzenie wilgotności gleby na Ziemi. Efektem jego pracy ma być m.in. powstanie wysokiej rozdzielczości mapy wilgotności gleby oraz precyzyjnych prognoz dotyczących zasobów słodkiej wody, tworzenie dokładniejszych prognoz pogody, przewidywanie występowania susz i powodzi. To wielkie dobro dla ludzkości, a nie jedynie mrzonka rodem z science fiction.

Teraz jest czas, by wykorzystać historyczną szansę i sponsorować Polską obecność w kosmosie. Moj Tato, Płk. Dr Tadeusz Gajewski (muszę o nim wspomnieć, gdyż minęły prawie 3 lata od jego śmierci) niezwykle wierzył w polskich astronautów i uczył naszą sławę Hermaszewskiego. Wiem, że nie łatwo w Polsce jeszcze o  prawdziwy sponsoring - ale może połączą się ze mną firmy z kraju, by wspierać polskiego astronautę. Otwieram drzwi do współpracy. COSMOPOLIS to budowana gwiezdna droga. Start-upy softwarowe na satelity też mogą być tworzone w Polsce, ale leverage w USA.
Właśnie wróciłam do Los Angeles. Tutaj też są gwiazdy – za tydzień Oskary! Hotele już pełne i miasto gwiazd i gwiazdeczek drży! To jest niebiańskie i trudne, by funkcjonować w tej rzeczywistości.
Wiem, że po moim poście pojawi się wiele krytycznych komentarzy, ale macie już mistrzów pióra mediów i polityki, którzy stąpają jednak po ziemi. Ja działam z głową i sercem, ale w gwiazdach. Młodzi mają silę, by przeskoczyć do gwiazd. Może sceptyczne myślenie Polaków zmieni się, jeśli będziemy patrzyli w gwiazdy?

Ostatnie wpisy