Krzemowa Dolina dla facetów

Krzemowa Dolina dla facetów

Dodano: 
Pisałam wcześniej o palącej potrzebie, aby kobiety rozpoczynały swoje własne przedsięwzięcia przemysłowe, aby posiadały wizję i korzystały z najnowszych technologii jako źródła potencjalnie dużego bogactwa. W tym wypadku nie trzeba znać technologii, lecz tylko rozumieć jak ją wykorzystać. Niedawno mieliśmy w USA przykład podobnej sprawy, w której przedsiębiorcza kobieta z Krzemowej Doliny – Ellen Pao, walczyła o swoje prawa i o równouprawnienie, po czym oczywiście przegrała z systemem.
Ponownie mądra dziewczyna, która mogła założyć własną firmę i zdobyć kapitał, poszła na garnuszek i pensję w super firmie inwestycyjnej Kleiner Perkins. Dziwię się, że Amerykanki z dyplomami z kuźni złota jak Stanford czy Harvard idą na stare układy pensji i grzecznych dziewczynek w dużych firmach. Klainer Perkins – znam tę firmę od lat. Bywamy na tych samych wydarzeniach, rozmawiam od czasu do czasu z Johnem Doerr, nr. 1 venture kapitalistą w Krzemowej Dolinie, który tę firmę prowadzi. Wspiera kobiety, ale nie do tego stopnia, by je zacząć finansować. Przy następnej okazji dam znać, jak buduję moje przemysłowe przedsięwzięcia i jak je finansuję.

Ellen Pao oskarżyła swojego byłego pracodawcę, firmę z podwyższonym ryzykiem kapitałowym – Kleiner Perkins o nic innego ale właśnie o seksizm. Jej zdaniem firma nie promowała jej działań w sposób wystarczający oraz nie pozwalała jej na kolejne awanse z tego powodu, że jest kobietą. Kiedy Pao poskarżyła się swojemu pracodawcy, że jest w sposób niesprawiedliwy traktowana, on nie tylko temu zaprzeczył, ale w kolejnym ruchu ją zwolnił. Pao wytoczyła proces przeciw firmie z Krzemowej Doliny i pomimo tego, że dowody wskazywały na rację kobiety, niespodziewanie werdykt sądu okazał się odwrotny.

Nie jest jednak ważne, że Kleiner Perkins wygrało, ponieważ to niestety było do przewidzenia. Istotne jest to, że zarówno media, jak i całe środowisko Krzemowej Doliny dokładnie obserwowało ten proces. Na Facebooku pojawiły się strony wyszukujące podobne problemy, dotyczące innych firm. Ta sprawa jest szczególnie ważna dla przemysłu technologicznego, bo pokazuje jak wciąż bardzo jednolite i zunifikowane jest to środowisko. Przykład Ellen Pao uświadomił światu, że istotnie zagłębie nowych technologii jest zdominowane przez mężczyzn i nie chce dopuścić kobiet do władzy – nie dlatego że są głupsze, ale dlatego że są kobietami.

Pao przedłożyła dowody (maile, rozmowy), jak przez siedem lat jej pracy w Kleiner Perkins dyskryminowano ją: jak zamiast niej dopuszczano do awansu jej znacznie mniej doświadczonych kolegów, jak organizowano wyłącznie „męskie” spotkania i imprezy, gdzie omawiano przyszłe działania firmy, a ona nie była do nich dopuszczana. Sama Pao mówi, że ma nadzieje, iż jej przykład spowoduje fale zmian w przedsiębiorstwach typu venture capital.

Widać zatem, że rośnie potrzeba, by kreatywne kobiety zaczęły nawet nie walczyć o swoje, ale stawiać na swoim i budować przedsięwzięcia o dużej wartości finansowej, także będąc w Polsce – o tym Pan Lisiecki i ja napiszemy w następnym poście. I choć sprawy są niejasne, a decyzje sędziów zapadają za zamkniętymi drzwiami, problem zaczyna docierać do mediów i do świadomości społeczeństwa. Kobiety muszą wyłamać się z przedpotopowego sposobu myślenia, jaki narzucili im mężczyźni. Przecież same możemy sięgnąć po kapitał, a nie prosić pracodawców, by nas łaskawie do niego dopuścili.

Ostatnie wpisy