Piąta Międzynarodówka. I to bez procentów

Piąta Międzynarodówka. I to bez procentów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niedługo to nikt w tej naszej piłkarskiej kadrze po naszemu nie będzie gadał” – biadolił piłkarz i światowiec Mieciu przeglądając gazety. Pełno w nich było informacji o kolejnych zawodnikach, którzy mogliby znaleźć się w piłkarskiej reprezentacji. „No… - przyznał rację – Wiesiu – zwłaszcza, że nawet trener po naszemu tak nie za bardzo”.
Piłkarz i światowiec Miecio bywał swego czasu w kadrach, ale czegoś takiego to ani nie widział, ani się nie spodziewał. „Nie dość, że trener za alkohol wyrzuca, to jeszcze wierzę Babel jakąś w kadrze robi”.

Mieciowi nie mieściło się w głowie, że chłopcy to piwka, czy winka w pokoju, czy w samolocie nie mogą się napić. „I to po meczu. Dawniej to na dobry początek na zgrupowaniu co nie co wychylaliśmy, no żeby nie zapeszyć. I szło jakoś. A teraz? Iwańskiego z Peszką wyrzucają, bo po korytarzu chodzą, Żewłakowa z Borucem, bo w samolocie z stewardesami gadają. Żeby oni chociaż jakąś wódę, czy samogon, a oni przecież tylko piwko i winko. Nie szkoda to tak naszego Narodowego zespołu, naszej dumy osłabiać?”

„Teraz to w ogóle nowe zwyczaje w kadrze. Ja to nie wiem, czy to się w ogóle jakiś nasz polski piłkarz w takiej kadrze dogada” - westchnął Wiesiu.

Wiesiu smętnie pokiwał głową. Bo rzeczywiście już teraz w obronie grywa Sebastian Boenish, w pomocy Adam Matuszczyk i Ludovic Obraniak. A szykują się następni.

Trener Franciszek Smuda gadał ostatnio z Damianem Perquisem, Francuzem co ma babcie Polkę. Polski paszport ma dostać inny Polak korzenny Thiago Cionek, Brazylijczyk, obrońca, który gra w Jagiellonii i kto wie, czy i jego nie przygarnie Franz.

Ale to nie koniec. Mawiał kiedyś Smuda, że w reprezentacji grać będą tylko ci, co mają polskie korzenie. „Nie będzie żadnych Rogerów i Olisadebów w kadrze” - zarzekał się. Ale mawiał tak, gdy jeszcze niezbyt dokładnie pooglądał sobie polskich piłkarzy. Potem przestał gadać, a ostatnio przyznał, że może by i kogoś wziął.

I nie gadał tak sobie po próżnicy - od razu wymienił Manuela Arboledę, Kolumbijczyka i piłkarza Lecha. Co się dziwić, że taki Roger napomyka, że i on do kadry chętnie by wrócił.

Jak tak poskładać to „11” na euro może wyglądać tak. W bramce Polak (Fabiański, Kuszczak itp.), w obronie Polak (Piszczek), Francuz (Perquis), Kolumbijczyk (Arboleda), Niemiec (Boenish). W pomocy Polak (Błaszczykowski), Polak (Murawski) Niemiec (Matuszczyk), Francuz (Obraniak) i Polak (Mierzejewski), atak Polak (Lewandowski). Rezerwa kilku Polaków oraz Brazylijczycy Roger i Cionek, do tego Smolarek tak naprawdę wychowany w Holandii. Czyli Polska - Krewniacy w pierwszej jedenastce tylko 6:5.

Oczywiście jeśli jeszcze kogoś nie wygrzebią polscy działacze. Sam szef wszystkich szefów Grzegorz Lato napomykał, że ma na celowniku 3 kolejnych krewniaków. Tylko z nim to nie wiadomo nigdy, czy mówi prawdę, żartuje, czy nie wie co mówi.

„To ja już nie wiem jak to będzie - załamał ręce Jasiu - przecież każdy w innym języku gada. To jak oni się mają dogadać. Jeszcze jakby po piwku, czy wódeczce walnęli, to zawsze łatwo, a tak na trzeźwiaka, to chyba ni w ząb”.

Ostatnie wpisy

  • Powabna Mania i zalotnicy 7 kwi 2012 Powabna Mania jest prawdziwą celebrytką. A sławę swą osiągnęła, jak to często bywa z powabnymi - dzięki związkom ze znanymi i lubianymi sportowcami. Najciekawsze w powabnej Mani jest to, że co prawda wszyscy o niej słyszeli, ale nikt jej nie widział.
  • Głupio mi 7 mar 2012 Dziś krótko: na stronie internetowej wiadomość o śmierci Włodzimierza Smolarka. Pod spodem guzik "lubię to". 725 osób lubi to... zaglądam znów, cały czas rośnie. Naprawdę jesteśmy tak głupi? Bezmyślni? ja klikam osobiście guzik głupio mi.
  • Sen o polskiej piłce: spaleni trawą 2 lut 2012 - Wiesiu, Wiesiu obudź się, mówię Ci, ale afera – Jasiu dawno łamane na nigdy nie był tak pobudzony, jak dzisiaj. Nic dziwnego, że Wiesiu choć obezwładniony mrozem po raz pierwszy od dawna poderwał głowę. – Trawę wiozą z Holandii do Warszawy. I to 20 ton.
  • Kiedyś to były fajne święta... 24 gru 2011 - Kiedyś gwiazdy jakoś tak bardziej błyskały – zagaił Jasiu. – Choinka była jakaś większa i prezenty. No i śnieg był – włączył się Wiesiu. - Kolędy były jakieś ładniejsze. – No i był Mikołaj. W ogóle kiedyś to były święta, nie to co teraz –...
  • Piłkarska ekstra kasa 18 gru 2011 Kryzys nie wszystkich się ima. Takiego budżetu jak ma mieć Legia w przyszłym roku nie miał dotąd żaden polski klub. Wygląda na to, że stołeczny klub na przyszły rok będzie miał 80 milionów złotych. Dotąd najwyższe budżety były niższe o około 20 milionów złotych.