Wygrani na wojnie

Wygrani na wojnie

Kto jest największym beneficjentem wojny w Europie Wschodniej – największej wojny na Starym Kontynencie od czasów II wojny światowej? Odpowiedź wydaje się być prosta. Państwami, które na tej wojnie faktycznie najbardziej skorzystały są dwie największe światowe potęgi, czyli Stany Zjednoczone Ameryki i Chińska Republika Ludowa.

USA – wiadomo. Gigantyczne pieniądze zarobił ich przemysł militarny. A poza tym, niejako „w pakiecie”, z powodu czy pod pretekstem tej wojny Amerykanom udało się wymusić na swoich europejskich partnerach z NATO osiągnięcie przyjętego na szczycie Paktu w walijskim Davenport w 2016 r wymogu przeznaczenia 2 proc. PKB na obronność („za drugiego Trumpa” osiągnęły to już 23 z 32 państw NATO – wcześniej było ich tylko 7, oczywiście z Polską). Rzecz jasna teraz nie jest to już 2 proc., a aż 5 proc. – choć raczej spodziewać się należy w tym obszarze „kreatywnej księgowości”, czyli naciągania różnych inwestycji ogólnych jako rzekomo dedykowanych bezpieczeństwu państwa.

Drugim beneficjentem stały się Chiny. Znacząco zwiększyły one nie tylko swoje znaczenie polityczne wśród państw niebędących szeroko rozumianym Zachodem (np. BRICS), ale również zmajoryzowały obroty handlowe Federacji Rosyjskiej. Objęta sankcjami Moskwa, której zablokowano tradycyjne kierunki eksportu do Europy była „na musiku” i musiała się w większym stopniu zacząć orientować na zarówno eksport do Państwa Środka, jak i import stamtąd.

Żeby nie być gołosłownym to ostatnia odnotowana wymiana w skali rocznej między FR a ChRL wzrosła tak bardzo, iż Pekin przebił granicę jednej trzeciej wszystkich obrotów w handlu zagranicznym Rosji. Dokładnie wynosi 34 proc. Skądinąd Rosja była zmuszona do relokacji swojego handlu zagranicznego przede wszystkim w kierunku azjatyckim, stąd równo dwie trzecie jej całości obrotów za granicą to w tej chwili handel z Azją. Przypomnijmy, ponad połowę z tego i ponad jedną trzecią całości to handel na linii Moskwa-Pekin.

To pokazuje z jednej strony rosnąca rolę Pekinu, a z drugiej strony jednak pewną, trzeba przyznać, elastyczność (niestety!) Moskwy, która od biedy, ale stara się łatać sankcyjne dziury.

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Błąd Rumsfelda29 cze 2026, 10:20Właśnie upłynęła piąta rocznica śmierci Donalda Rumsfelda, amerykańskiego polityka, który miał wpływ na politykę USA przez cztery dekady. Był (krótko, bo jedną kadencję) kongresmanem, ale przede wszystkim sekretarzem obrony w gabinetach dwóch...
  • Miałem rację, czyli teraz wszyscy mądrzy22 cze 2026, 10:37Uwielbiam takie chórki polityków objętych amnezją, którzy nie chcą pamiętać, co mówili niedawno, a teraz objawiają prawdy, którym wczoraj zaprzeczali. Oni, psiakrew, zawsze mają rację mówią, że na pewno czegoś nie będzie, a jak się już zdarzy, to...
  • Pocztówka z Filipin15 cze 2026, 11:01Jestem w tym jedynym chrześcijańskim (głównie katolickim) kraju Azji po raz trzeci. To wciąż za mało, żeby powiedzieć, że „znam się” na filipińskiej polityce, ale na pewno rozumiem ją lepiej niż wtedy, gdy przyjeżdżałem tu parę lat temu pierwszy raz.
  • Wyborcza niedziela od Kaukazu po Bałkany8 cze 2026, 11:29Wyborcza karuzela w Europie trwa w najlepsze. W minioną niedzielę odbyły się wybory w jednym z trzech krajów Kaukazu Południowego, czyli Armenii oraz jednym z sześciu państw Bałkanów Zachodnich czyli Kosowie.
  • Zełenski, Bandera-Polska...1 cze 2026, 3:59Żaden z pięciu ostatnich prezydentów Ukrainy nie pochodził z jej obecnych terenów zachodnich (zwanych kiedyś, w czasach II Rzeczypospolitej, Małopolską Wschodnią), a mimo to, wszyscy trzej ostatni, podczas sprawowania swojej funkcji, przechodzili...