Wojenna eskalacja w Europie Wschodniej

Wojenna eskalacja w Europie Wschodniej

Wojna w Europie Wschodniej i to, co dzieje się wokół niej zaczyna przypominać chór w chińskiej operze, który przez trzy akty śpiewa „Uciekajmy, uciekajmy”, ale w ogóle nie rusza się z miejsca.

Podobnie jest z zapowiedziami o pokoju między Rosją a Ukrainą. Namiętnie mówił o tym prezydent Donald Trump w zeszłym roku, gdy miał nadzieję na Pokojową Nagrodę Nobla. Potem pałeczkę gadania o pokoju przejęła Unia Europejska, która zaczęła już snuć scenariusze o tym, jak to po zawarciu traktatu pokojowego między Moskwą a Kijowem ruszą z kopyta negocjacje o akcesji Ukrainy do UE.

Również politycy ukraińscy zarzucili swoją dotychczasową strategię i zaczęli mówić o pokoju. Zdarza się to, być może tylko taktycznie, również i Kremlowi. Rzecz w tym, że jednocześnie następuje eskalacja działań zbrojnych i obustronnych ataków. Także tych skierowany na np. zakłady zbrojeniowe czy energetyczne położone daleko poza linią frontu.

W Polsce media z nieskrywanym uznaniem czy wręcz aplauzem komentują kolejne ataki Ukrainy na cele położone w głębi Rosji. Rzecz w tym, że w oczywisty sposób kończą się one krwawym odwetem i pokój się oddala. Nie zachęcam Kijowa do pasywności i nadstawiania drugiego policzka. Wręcz przeciwnie. Ukraina ma prawo się bronić. Także przenosząc wojnę na terytorium wroga.

Jednak nie ma co ukrywać, że prowadzi to do spirali działań wojennych. Pewnie wiele krajów jest zachwyconych z faktu, że Rosja przez wojnę w Europie Wschodniej słabnie, nawet jeśli powiększa swoje terytorium o jedną piątą terytorium Ukrainy, co zdaje się jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem. Kijów każdym atakiem dronów na cele położone w głębi Rosji pokazuje, że się nie poddał, walczy i nie ma mowy o tym, żeby złożył broń. Jest w tym logika. Jednocześnie każdy atak Ukrainy stanowi powód czy pretekst do podobnych, ale na przeważnie znacznie większą skalę ataków rosyjskich. Co więcej, zniszczenia dokonane przez stronę ukraińską w głębi Rosji dają Putinowi większy mandat społeczny na działania ofensywne wobec Ukrainy.

„Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma” – to stare polskie przysłowie ilustruje sytuację wojny, która trwa już niemal cztery i pół roku. A im dłużej ona trwa, tym bardziej jest nią zmęczona i Europa, i Ameryka. To akurat jest złe dla Kijowa i dobre albo przynajmniej neutralne dla Moskwy.

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Kolejna klęska Europejskiej Partii Ludowej14 wrz 2026, 12:07Niemcy, Szwecja... Czarny tydzień dla formacji tworzących Europejską Partię Ludową (tam, gdzie jest PO i PSL).
  • AfD nokautuje! A za 14 dni wybory w Meklemburgii...7 wrz 2026, 10:39AfD wygrywa przez nokaut wybory w Saksonii-Anhalt. Czerwoną kartkę dostała nie tylko rządząca tym landem i całą Republiką Federalną Niemiec partia kanclerza Friedricha Merza CDU, ale cała klasa polityczna.
  • Islandia: Gest Kozakiewicza wobec Brukseli31 sie 2026, 12:38Islandia nie chce do UE. Przeciwnicy akcesu tego małego kraju, w którym największą mniejszość narodową stanowią Polacy (podobnie zresztą, jak w Wielkiej Brytanii i Irlandii) powiedzieli wyraźnie „NIE” pomysłowi, aby wznowić negocjacje z Brukselą.
  • Hańba do zapomnienia?24 sie 2026, 3:59Dziś, czyli 24 sierpnia, przypada nieokrągła, ale ważna rocznica. Dokładnie 1947. (sic !) rocznica wybuchu wulkanu Wezuwiusz. Pogrzebał on Pompeje i Herkulanum. Lawa spowodowała, że na wieki zapomniano o tych dwóch ważnych ośrodkach starożytnej...
  • Zwrotnica na Azję17 sie 2026, 10:26W pierwszej połowie października prezydent RP Karol Nawrocki uda się w oficjalną podróż do dwóch ważnych krajów Azji. Będą to Filipiny (5-8 października), a zaraz potem Indonezja.