Czemu o tym nagle przypominam? Jaki to ma związek ze współczesnością? Cóż, nie ma specjalnie wiele. Ale już z historia średniowiecza jak najbardziej. I o tym dziś chce powiedzieć, zaznaczając wszak, że morał będzie absolutnie współczesny !
Oto bowiem, również 24 sierpnia, przypadają też dwie inne, charakterystyczne rocznice. Oto tego dnia 1349 roku w Niemczech, a konkretnie w Moguncji i Kolonii, doszło do pogromu Żydów. Oskarżono ich, że odpowiadają za epidemię dżumy. Pretekst dla Niemców – sześć wieków przed Holocaustem – był, jak widać, bardzo dobry. Mówię o tym, aby podkreślić, że jakże błądzą ci, którzy z braku wiedzy czy też niechęci do mówienia w tym przypadku prawdy perorują,iż pogromy Żydów zaczęły się w Rosji...
Oczywiście polowania na Żydów w tzw. „białej Rosji” były nie tylko faktem, ale były powszechne. Skądinąd zapewne to był jeden z powodów, dla których tak dużo rosyjskich Żydów angażowała się w komunizm. Nie tylko Żydów zresztą, skoro także sprzeciw wobec prześladowań Polaków przez carska administrację i „Ochranę” był istotną przyczyną zaangażowania również ludzi z takich rodzin jak Dzierżyńscy, Marchlewscy czy Wyszyńscy (ojciec późniejszego prokuratora generalnego Związku Sowieckiego, Andrieja – January był filantropem, sponsorem wielu aktywności Polaków w Baku, w Azerbejdżanie!).
Jednak carska Rosja dokonywała pogromów Żydów wieki całe po Niemczech. Tu uwaga: prześladowania Żydów na ziemiach rosyjskich miały miejsce także wcześniej niż pod koniec XIX wieku, choć wtedy i na początku XX wieku się nasiliły.
Tymczasem raptem 42 lata po antysemickich pogromach na ziemiach niemieckich doszło do podobnych w Hiszpanii, w Palma de Mallorca. Od Europy Środkowej po Europę Południową, setki lat przed III Rzeszą i państwem Generallisimusa Franco (którego zresztą trudno nawet porównywać do obsesyjnego antysemity Adolfa Hitlera).
Nowy „Wezuwiusz” niepamięci, który zakrył lawą amnezji to, co działo się na Starym Kontynencie sześć wieków wcześniej jest wygodny dla tych zachodnich mediów i polityków, którzy dziś chcą, taktycznie i cynicznie, znajdować źdźbło w polskim oku, a nie dostrzegać gigantycznej belki antysemityzmu w oczach Niemców, Francuzów czy Hiszpanów.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.