Rok szkolny wydłużony kosztem wakacji? Minister edukacji zabrał głos

Rok szkolny wydłużony kosztem wakacji? Minister edukacji zabrał głos

Szkoła, zdjęcie ilustracyjne
Szkoła, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot,. andrey sobkhan
W rozmowie z Onet Rano Jadwiga Emilewicz stwierdziła, że w tym roku szkolnym szkoły najprawdopodobniej nie wrócą do swojej działalności w pełnym rytmie. Do sprawy odniósł się również minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

11 marca premier Mateusz Morawiecki poinformował, że lekcje w szkołach zostają odwołane. W trakcie konferencji prasowej 16 kwietnia szef rząu powiedział, że trzeci etap odmrażania polskiej gospodarki zakłada organizację opieki nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach i szkołach (klasy 1-3). Nie pojawiła się natomiast żadna informacja o starszych uczniach. – Na razie tego nie dyskutowaliśmy. To jest coś, co jest w dalszej kolejności. Szkoły to są jednak bardzo duże zbiorowiska osób, to jest w tej chwili zbyt ryzykowne – mówił wcześniej wicepremier Jacek Sasin.

W rozmowie z Onet Rano Jadwiga Emilewicz stwierdziła, że w tym roku szkolnym szkoły najprawdopodobniej nie wrócą do swojej działalności w pełnym rytmie. – Będziemy o tym jeszcze rozmawiać. W dalszych etapach łagodzenia obostrzeń jest mowa o zorganizowanej opiece dla dzieci w szkołach i przedszkolach – po to, żeby kiedy handel oraz usługi zostaną uruchomione w większym stopniu – rodzice mogli wrócić do pracy – tłumaczyła wicepremier.

Nie będzie automatycznej promocji do następnej klasy

Na antenie Radia Plus do sprawy odniósł się minister edukacji narodowej. Dariusz Piontkowski zapowiedział, że nie będzie wydłużenia roku szkolnego kosztem wakacji. – A czemu miałoby to służyć? Na siłę przedłużanie roku szkolnego nie będzie służyło wcale poszerzaniu wiedzy i umiejętności uczniów. Uczniowie też potrzebują odpoczynku. Sama realizacja podstawy programowej nie jest akurat celem najważniejszym, któremu należy poświęcić wszystkie inne elementy. Zdrowie i bezpieczeństwo uczniów jest zdecydowanie ważniejsze. Na razie nie mamy planów przedłużania zajęć i roku szkolnego – stwierdził.

Szef MEN podkreślił również, że nie będzie automatycznej promocji do następnej klasy. – Zdecydowana większość uczniów i tak nie ma problemu żeby uzyskać promocję. Jeżeli nauczyciel dostarcza materiały, różnymi sposobami kontaktuje się z uczniem, to na czym polega niemożność uczenia się? To tak naprawdę często kwestia chęci lub nie. W każdej metodzie nauczania to od współpracy nauczyciela z uczniami zależy czy są efekty, czy nie. Nauczyciele mają autonomię, w każdej szkole jest wewnętrzny system oceniania, według którego nauczyciele oceniają uczniów – wyjaśnił.

Czytaj też:
Nowe regulacje w walce z koronawirusem. Oto najważniejsze zmiany

Źródło: Onet.pl / Radio Plus
-
 0

Czytaj także