Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” przedstawiła swoją propozycję zmian w Karcie Nauczyciela. Działacze skupili się przede wszystkim na systemie rozliczania nadgodzin, wynagradzaniu pedagogów za ich pracę ponad normę oraz zasadach organizacji i rozliczania wycieczek szkolnych.
„Dość darmowej pracy nauczycieli! Dość przerzucania kosztów systemu na ludzi, którzy trzymają polską szkołę!” – postulują działacze.
Jak podkreślają autorzy stanowiska, ogromna część obowiązków nauczycieli od lat bywa niewidoczna, nierozliczona i nieopłacona. Chodzi nie tylko o prowadzenie lekcji, ale też przygotowania, sprawdzanie prac, prowadzenie dokumentacji, udział w zebraniach, kontakt z rodzicami, zastępstwa, egzaminy, konkursy oraz wyjazdy i wycieczki. Związek podkreśla, że „to nie są przywileje, ale podstawowe prawa pracownicze”.
Czas pracy ma być w pełni ewidencjonowany
Kluczową zmianą zaproponowaną przez związek jest nowe podejście do czasu pracy nauczyciela, który ma być objęty pełną ewidencją. Jak wynika z projektu, czas pracy ma wynosić maksymalnie 40 godzin tygodniowo i obejmować nie tylko pensum, ale także wszystkie obowiązki pedagoga wynikające z pracy w szkole.
„Wszystkie obowiązki służbowe nauczyciela wykonywane w ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, są równoważne i podlegają ewidencji” – podano wprost w projekcie cytowanym przez portal strefaedukacji.pl.
Związkowcy proponują, by ewidencja czasu pracy nauczyciela była uproszczona i by opierała się głównie na planie zajęć i organizacji pracy szkoły, a nie na szczegółowym raportowaniu każdej czynności.
Okres rozliczeniowy miałby wynosić jeden miesiąc. Standardowo dzień pracy nie powinien przekraczać 8 godzin, ale w wyjątkowych sytuacjach – takich jak wycieczki czy wydarzenia szkolne – dopuszczalne byłoby wydłużenie go do 12 godzin.
Nadgodziny wyjątkiem – i to dobrze płatnym
Autorzy projektu wzięli na tapet także zasady pracy ponad tygodniowy wymiar czasu. Ich zdaniem miałoby to być dopuszczalne jedynie w sporadycznych sytuacjach – na przykład w związku z organizacją szkolnych wycieczek, czy obowiązkowych posiedzeń organów szkolnych albo zastępstwem za nieobecnego nauczyciela.
Co ważne, taka praca mogłaby być wykonywana wyłącznie za zgodą nauczyciela i na podstawie pisemnego polecenia dyrektora.
Najważniejszy zapis dotyczy jednak wynagrodzenia – praca ponad normę miałaby być opłacana „w wysokości nie niższej niż 150% stawki godzinowej”. To rozwiązanie może znacząco zmienić realia pracy nauczycieli, gdzie – jak podkreślają związkowcy – szkoły działają dzięki pracy pedagogów, którą ci wykonują ponad normę i nie są za nią dodatkowo wynagradzani.
Wycieczki szkolne wreszcie zaczną być rozliczane?
Osobny element projektu dotyczy wycieczek i zajęć odbywających się poza szkołą. Zgodnie z propozycją, rzeczywisty czas opieki nad uczniami podczas takich wyjazdów miałby być wliczany do czasu pracy nauczyciela.
Za ten czas przysługiwałoby wynagrodzenie odpowiadające stawce za ponadwymiarową godzinę. Jeśli natomiast jego skutkiem byłoby przekroczenie tygodniowego limitu pracy, nauczycielowi za każdą nadgodzinę przysługiwałoby dodatkowe wynagrodzenie.
Związkowcy podkreślają, że wielogodzinna opieka nad uczniami podczas wyjazdów nie może być dłużej traktowana po macoszemu – jako coś, co „rozlicza się samo”.
Czytaj też:
Pensje nauczycieli w górę. W środowisku wrze. „To jawna kpina”Czytaj też:
Szkolne konkursy pod ostrzałem. „Uczniowie nabici w butelkę”
