MEN chce wprowadzić nowe narzędzie do szkół. „To może wywołać największy opór”

MEN chce wprowadzić nowe narzędzie do szkół. „To może wywołać największy opór”

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Marcin Obara
Pomysł wprowadzenia publicznego e-Dziennika do szkół wywołuje pozytywne komentarze, ale również obawy wśród nauczycieli. Dostęp do tego narzędzia ma być powiązany z m-Obywatelem.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt ustawy dotyczący utworzenia publicznego e-Dziennika dla szkół, który ma być alternatywą dla komercyjnych systemów, takich jak np. popularny Librus. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w przygotowania teleinformatycznego państwowego systemu jest zaangażowane nie tylko Ministerstwo Edukacji Narodowej, ale także Ministerstwo Cyfryzacji, a w skład grupy roboczej, której zadaniem jest koordynowanie projektu, wchodzą także przedstawiciele Centrum Informatycznego Edukacji i Centralnego Ośrodka Informatyki.

MEN chce wprowadzić nowe narzędzie do polskich szkół. Znamy daty

Pilotaż bezpłatnego rozwiązania ma rozpocząć się już za kilka miesięcy – we wrześniu 2026 r. Udział w nim wezmą wybrane publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe. Zgodnie z planem system ma być dostępny dla wszystkich zarejestrowanych placówek od września 2027 r.

W kolejnych latach MEN planuje implementację rozwiązania m.in. do dzienników zajęć przedszkola, świetlicy czy dziennika indywidualnego nauczania” – podaje „DGP”. Co ciekawe, nowy e-Dziennik ma być zintegrowany z Systemem Informacji Oświatowej i mObywatelem. W systemie, który ma być dostępny w wersji przeglądarkowej i aplikacji mobilnej, będą dostępne informacje o ocenach uczniów, ich frekwencji i przebiegu nauczania.

Nowy e-Dziennik w polskich szkołach? Nauczyciele mają obawy

Głos w sprawie zabrał Robert Górniak, wicedyrektor szkoły i założyciel serwisu „Dealerzy Wiedzy”. Jak zaznacza, jest zwolennikiem stworzenia państwowego e-Dziennika, ale w środowisku nauczycieli pojawiają się głosy wyrażające obawy. Z czego wynikają?

– Dostęp do e-Dziennika ma być powiązany z mObywatelem. To ma zwiększyć bezpieczeństwo po wcześniejszych informacjach o włamaniach do komercyjnych systemów, ale oznacza też w praktyce konieczność korzystania z prywatnego telefonu. A wielu nauczycieli nie chce używać własnych urządzeń do celów służbowych i to może wywołać największy opór – mówi Górniak w rozmowie z „DGP”.

Czytaj też:
Wakacje przed wakacjami? Oberwało się MEN. Wśród nauczycieli wrze
Czytaj też:
Nauczyciele chcą podwyżek, grożą strajkiem. „Może do niego dojść już po wakacjach”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl / „Dziennik Gazeta Prawna”