Plan Maggie

Plan Maggie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Plan Maggie / Maggie's Plan (2016)
Plan Maggie / Maggie's Plan (2016) / Źródło: Best Film
„Plan Maggie” Rebecci Miller to bardzo zgrabna komedia, która niczym maksyma głosi: „bierz sprawy w swoje ręce”. Jednocześnie ukazuje także, jak życie ingeruje w nasze plany i pokrętną drogą prowadzi nas do celu.

Termin „przeznaczenie” pojawia się tutaj już w jednej z pierwszych scen, jednak w kontekście tego, że nie należy czekać aż przeznaczenie załatwi za nas jakieś życiowe dylematy - musimy raczej zakasać rękawy i wziąć się do działania. Tak właśnie do życia podchodzi Maggie (dobra Greta Gerwig), która uznaje, że dorosła już do bycia rodzicielką. Postanawia więc spełnić swoją potrzebę, poprzez znalezienie dawcy spermy. Randki w końcu trwają za długo, a Maggie chce jak najszybciej wypełnić swój plan. Traf jednak chce, że po drodze poznaje także urokliwego mężczyznę (Ethan Hawke), w którym dość szybko się zakochuje.

W tym momencie następuje przeskok czasowy i zaczyna się właściwa część opowieści. Film Miller pełny jest humorystycznych uwag, wynikających z niezwykle liberalnych poglądów bohaterów oraz z ich zderzenia z otaczającą rzeczywistością. Dość powiedzieć, że jedną z najważniejszych osi fabularnych jest relacja między dwiema kobietami, które łączy miłość do tego samego mężczyzny.

Świetne jest aktorstwo. Prym wiedzie Julianne Moore, grająca Georgette, intelektualistkę i autorkę książek duńskiego pochodzenia, a przy tym byłą żonę ukochanego Maggie. Jej narodowość słychać nie tylko w akcencie, ale także w sposobie odbioru rzeczywistości. Jedną z najzabawniejszych scen jest ta, która unaocznia ten sposób patrzenia na świat. Mowa o momencie, w którym Georgette opowiada, że musiała spiknąć się ze swoim byłym facetem, bo „To było takie hyggely”. „Hygge” to duńskie sformułowanie, które oznacza uczucie, które rodzi się w człowieku, gdy ten siedzi przy kominku, pod kocykiem, z kubkiem gorącej czekolady (z pływającymi piankami), z bliską osobą, gdy za oknem pruszy śnieg. To jedno sformułowanie zawiera w sobie cały ten zestaw informacji, a najlepsze jest to, że tego rodzaju sytuacja ma miejsce w filmie Miller. Bohaterka jest więc w pełni usprawiedliwiona. Od lat w rankingach na najszczęśliwszy naród na świecie, Duńczycy zajmują pozycję numer jeden, a badacze często łączą ten fakt właśnie z uczuciem „hygge”, które językowo występuje tylko i wyłącznie w duńskim. Fakt, iż Rebecca Miller umiejętnie podprowadziła ten wątek i ten kontekst w swoim filmie, stanowi pyszną wisienkę na torcie, dla osób, które będą wiedziały o co chodzi. Mała rzecz, a cieszy. Warto nadmienić także, że Julianne Moore gra swoją bohaterkę z równą gracją, co Naomi Watts w „Mów Mi Vincent”.  Obie niezwykle umiejętnie bawią się wschodnimi akcentami swoich postaci, czyniąc z nich osoby, których słowa i zachowania łatwo potrafią wywołać uśmiech na naszych twarzach.

„Plan Maggie” to niezwykle ciepła, humorystyczna i pełna uroku komedia, która pokazuje jak życie potrafi nas zaskakiwać, niezależnie jak przemyślany plan na nie mamy.

Ocena: 7/10

+ [WYDARZENIE KULTURALNE] [ŁÓDŹ]

"PLan Maggie" to film zamknięcia Festiwalu Krytyków Filmowych Kamera Akcja w Łodzi, który odbędzie się od 6 do 9 października 2016 r. Miesięcznik Film jest patronem medialnym festiwalu. Karnet za 50 i 25 zł można jeszcze zamawiac przez stronę kameraakcja.com.pl

 0

Czytaj także