Matthew McConaughey dla „Wprost”: Kocham grać bardzo złe postaci

Matthew McConaughey dla „Wprost”: Kocham grać bardzo złe postaci

Matthew McConaughey
Matthew McConaughey / Źródło: Newspix.pl / ABACA
– Kocham grać bardzo złe postaci – mówi nam grający główną rolę w „Mrocznej wieży” Matthew McConaughey. Poza planem jest idealnym mężem i ojcem.

Wielu uważa, że „Detektyw” jest jednym z pięciu najlepszych seriali telewizyjnych. Jedno jest pewne – rola „Rusta” Cohle’a w „Detektywie” to najbardziej udana kreacja mojego rozmówcy, Matthew McConaugheya. To taki rodzaj aktorstwa, które zmienia cały gatunek, wpływając na inne filmy oraz scenariusze, i podnosi poprzeczkę dla całej branży. McConaughey długo czekał, aby dojść do tego momentu. Zagrał w „Prawniku z Lincolna”, po którym przyszedł „Zabójczy Joe”, a następnie „Witaj w klubie”. To bogata mozaika filmów, którą uzupełnił „Wilk z Wall Street” ze sceną z martini, która skradła cały show. Rolą w „Detektywie” aktor stworzył nie tylko bohatera, ale też własne alter ego, kreśląc swoją drugą mroczną naturę. W czarny charakter ponownie wciela się w „Mrocznej wieży” – epickim westernie opartym na powieści Stephena Kinga.

Przy bliższym spotkaniu McConaughey emanuje energią, którą widać również na ekranie. W dodatku umie słuchać. Kiedy jakieś pytanie wzbudzi jego ciekawość, lśnią mu oczy. Nie można mu odmówić nieodpartego uroku. W „Mrocznej wieży” wciela się w Człowieka w czerni (Walter), którego plany destrukcji świata czynią go śmiertelnym wrogiem Rewolwerowca (Roland). W tej produkcji jest w świetnej formie. Widać, że starannie przygotował się do roli. Odbył nawet serię rozmów ze Stephenem Kingiem. – Rozmawialiśmy o tym, jak Walter trzyma cały świat na cynglu, a jednocześnie, jak na jego twarzy wciąż widać uśmieszek – tłumaczy aktor. – Ta postać widzi samego siebie jako ministra prawdy. To ciemna opowieść o chrześcijaństwie. Epicka historia mitycznej wojny między dobrem i złem. Akcja dzieje się w dwóch równoległych światach, do których podróżują bohaterowie. Na ekranie zobaczycie, jak Walter i Roland prześcigają się w krążeniu między nimi – dodaje aktor. 

Poza ekranem McConaughey i jego żona, brazylijska eksmodelka Camila Alves, żyją w Los Angeles z trójką dzieci: ośmioletnim Levim, sześcioletnią Vidą oraz czteroletnim Livingstonem. McConaughey niedawno zakończył zdjęcia do kolejnego filmu „White Boy Rick”, który pojawi się na ekranach już w przyszłym roku.

Okładka tygodnika WPROST: 35/2017
Cały wywiad dostępny jest w 35/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także