Twórca hitów Marvela musiał zrezygnować. Przez tweety sprzed ponad dekady

Twórca hitów Marvela musiał zrezygnować. Przez tweety sprzed ponad dekady

Zdjęcie promujące "Strażników Galaktyki 2". W centrum James Gunn
Zdjęcie promujące "Strażników Galaktyki 2". W centrum James Gunn / Źródło: Newspix.pl / WENN
Reżyser odpowiedzialny za bodaj najzabawniejszą w uniwersum MCU serię „Guardians of Galaxy” nie nakręci trzeciej części. Wszytko przez wpisy w mediach społecznościowych, na które pozwolił sobie przed laty.

Uczestnicy tegorocznego święta komiksów Comic-Con San Diego jako pierwsi usłyszeli przykrą dla fanów Marvel Cinematic Universe wiadomość o rozwiązaniu współpracy z Jamesem Gunnem. Reżyser odpowiedzialny za dwie pierwsze części „Guardians of Galaxy”, które okazały się kasowymi hitami, nie stworzy zapowiedzianej już trzeciej odsłony cyklu. Jak wyjaśniono, powodem tej decyzji były tweety sprzed ponad dziesięciu lat, w których artysta pozwalał sobie na ostre żarty m.in. z pedofilii czy gwałtu.

Szefowie Gunna uznali, że tego typu „dowcipy”, nawet jeśli publikowane dekadę temu, są „niespójne z wartościami firmy”. Taką informację fanom komiksów z całego świata przekazał członek rady nadzorczej Walt Disney Studios Alex Horn. Nie komentował poza tym zarzutów kierowanych pod adresem reżysera. Sprawę starych tweetów Gunna na światło dzienne wyciągnął Mike Cernovich, odpowiedzialny za rozpętanie w Stanach Zjednoczonych afery określanej mianem #pizzagate.

James Gunn odniósł się do sprawy za pośrednictwem . Przypomniał, że zaczynał jako prowokator, a jego przeszłość znało wiele osób. Podkreślił, że dawno skończył z takim humorem i powtórzył, że przepraszał za swoje żarty w przeszłości. Zaznaczył, że nigdy nie żył według tego, co prezentował w swoich dowcipach.

Czytaj także:
Jeśli nie oglądaliście filmu, nie klikajcie. Mamy najlepsze memy z najnowszych Avengersów

Czytaj także

 0

Czytaj także