NATO nie zbuduje baz w Polsce. Przeciwne są Berlin i Waszyngton

NATO nie zbuduje baz w Polsce. Przeciwne są Berlin i Waszyngton

Dodano:   /  Zmieniono: 103
fot. .jfcbs.nato.int
Minister obrony Republiki Federalnej Niemiec Ursula von der Leyen podczas swojego wystąpienia na forum GLOBSEC 2016 w Bratysławie poinformowała, że NATO nie zbuduje stałych baz w Polsce. Jej słowa potwierdził urzędnik Pentagonu Jason Townsend.

Niemiecka minister obrony przyznała, że możliwość odstraszania Rosji przez siły NATO „nie jest kwestią stałych baz, ale mądrych posunięć”. Dodała, że nowe siły szybkiego reagowania Sojuszu, tzw. szpica jest wystarczająca, by „Rosja nawet nie myślała” o destabilizacji Polski czy państw bałkańskich.

"Obecność, obecność i jeszcze raz obecność"

– NATO nie mówi o ustanawianiu baz, wspieramy wzmocnioną obecność, ale możemy działać bez baz, baz i baz – powiedział James Townsend, przedstawiciel Pentagonu na konferencji GLOBSEC2016 w odpowiedzi na słowa ministra spraw zagranicznych Polski Witolda Waszczykowskiego, który przekonywał, że Polska chce „obecności, obecności i jeszcze raz obecności” sił NATO w kraju „jako dowodu gotowości na obronę wschodniej flanki”.

Stała, choć rotacyjna

W lutym bieżącego roku ministrowie obrony NATO zgodzili się na „stałą rotacyjną” obecność zamiast nowych baz, przeciwko czemu argumentował w Bratysławie Waszczykowski, tłumacząc, że państwa członkowskie NATO mają różny status – „lepszy na zachodzie i inny na tzw, wschodniej flance”. – Nie ma tam żadnych sił rozmieszczonych na stałe czy infrastruktury, które należałyby do NATO – mówił i dodał, ze oczekuje, iż szczyt w Warszawie zmieni tę sytuację.

Czytaj też:
Więcej NATO na wschodniej flance. Zapadły pierwsze decyzje

Ciężka brygada

Przypomnijmy, poza tzw. szpicą NATO, Waszyngton zdecydował o wysłaniu ciężkiej brygady liczącej około 4500 żołnierzy do Europy Środkowej i Wschodniej oraz budowanie magazynów broni dla amerykańskich sił. Wśród nich znajdą się magazyny z amerykańskimi czołgami.

Czytaj też:
To już pewne. Amerykanie przyślą czołgi do Europy

Galeria:
Amerykańskie czołgi w Polsce
Źródło: EUobserver
 103
  • Amerykanin   IP
    Polacy to nie sa ludzie z rozumem. Znowu narobili sobie kłopotów. Nikt im nie pomoże. Zawsze głupcy wychodzą przed szereg a potem maja pretensje do całego świata. Taki głupi naród nic ich nie nauczyłs historia, zreszta młodzi w Polsce wcale jej nie znają dlatego że mają głupich rodziców i głupich dziadków.U Żydów w Ameryce historię wnukom przekazują dziadkowie i babcie. W Polsce dziadkowie i babcie zakochali się w nowoczesności, tyle na temat tym razem. Prymitywny i chciwy naród przy tym bardzo głupi.
    • Szwejk45   IP
      Czasami nie ważne jest jakie wielkie mamy siły, tylko gdzie mamy słabe punkty. Nasz przeciwnik pewnie je zna może niewielkim kosztem nas zablokować. Więc nasze oddziały specjalne powinny się szkolić w rozpoznawaniu i wykorzystywaniu na własną korzyść słabych punktów naszego przeciwnika przeciw niemu. Ważniejsza niż siła jest szybkość działania, precyzja, dyscyplina, zgranie zespołu i wzajemne zaufanie (sprawdzane wewnętrznym testom wiarygodności poprzez prowokacje np. podsuwając jakąś plotkę albo informację w komputerze i obserwując kto ją wyniesie np. skopiuje coś na pendrive i ujawni innym, w jakim czasie). Z tego co wiem, to z szybkością jest duży problem. Nawet te wielkie zamówienia się ciągną zbyt wiele czasu. A może to obce służby pracują nad tym aby opóźniać te kontrakty (np. na dostawę helikopterów) poprzez ciągłe zaskarżenia do sądu? A lata lecą, a nasze siły wciąż nie mają nowszego sprzętu. 'Czas to pieniądz'. Za dużo marnujemy tego czasu. A amatorskiego drona (quadro-coptera itp.) z kamerą latającą nad bazą wojskową nikt jeszcze nie umie strącić, a operatora aresztować, bo nie ma na to przepisów dla ochroniarzy i strażników.
      • Szwejk45   IP
        Wychodzi na to, że jeśli już możemy na coś liczyć to tylko na siebie. Wzmacniajmy własne siły a NATO to tyko w zapasie. Nawet gdy nasz przeciwnik i tak ma dużą przewagę, to niech mu nie będzie zbyt łatwo. Przecież i tak nie użyłby całych swoich sił, bo z drugiej strony musi też pilnować swoich granic. Najlepsze siły to takie, o których nie będziemy się chwalić. Obojętnie jak wielkie byśmy mieli arsenały, to gdy o tym wszyscy wiedzą, ile, gdzie, jakiego rodzaju (bo wszystkie gazety i magazyny o tym co chwilę informują, a czasami nawet nierozważni żołnierze się za dużo chwalą mediom), to nasz przeciwnik może się spokojnie przygotować i zniweczyć naszą obronę. A przeciwnie, można prowadzić działania dezinformacji - ustawiając atrapy tak aby satelity, samoloty i inny wywiad wprowadzić w zdziwienie, żeby się nawet gubił i nie wiedział czy widzi prawdziwy sprzęt czy podróbki. Różne ruchy np. transport oddziałów w różne strony też można robić pozorny, aby ewentualnym szpiegom dać zajęcie. Zanim odkryją o co chodzi, to zmarnują dużo czasu.
        • Bolek1   IP
          a kto u chorego cos robi ?najpierw lekarza trzeba nie baz
          • demokrata   IP
            Obluda i demagogia rzadza swiatem - Wiliam Sheskspear

            Czytaj także