Polskie roboty bojowe zachwyciły na Zachodzie. Gnom i Goblin sprawdziły się w trudnych warunkach

Polskie roboty bojowe zachwyciły na Zachodzie. Gnom i Goblin sprawdziły się w trudnych warunkach

Roboty bojowe spółki MACRO-SYSTEM
Roboty bojowe spółki MACRO-SYSTEM Źródło: macrosystem.pl
Roboty bojowe Goblin i Gnom zaliczyły udany debiut w belgijskiej armii. Eksperci oceniają, że mogą otworzyć polskiemu przemysłowi drogę na zachodnie rynki.

Wojna w Ukrainie pokazała dobitnie, że przyszłe konflikty zbrojne będą w coraz większej mierze polegać na bezzałogowych jednostkach mechanicznych. Polska nie może przespać tej technologicznej rewolucji, dlatego tak cieszy ciepłe przyjęcie dwóch nowych robotów naszej firmy na Zachodzie.

Polskie roboty bojowe spodobały się w Belgii

Roboty bojowe Goblin i Gnom po raz pierwszy zostały użyte w poważnych ćwiczeniach armii belgijskiej. Jak donosi portal Defence Blog, uczestniczyły w pierwszych w pełni zintegrowanych ćwiczeniach polowych, podczas których korzystano z bezzałogowych pojazdów lądowych. Operację prowadzono przez wiele godzin w trudnych warunkach, a sprzęt polskiej spółki MACRO-SYSTEM zdał egzamin.

Stworzony przez Polaków Goblin to wielozadaniowy, bezzałogowy pojazd wsparcia i rozpoznania, który może holować 16-tonowe ładunki. Cechuje go przede wszystkim wytrzymałość oraz dobre przystosowanie do warunków nocnych. Robot ten może operować na jednym ładowaniu baterii przez 20 godzin, bezpośrednio na linii frontu, dając wsparcie innym jednostkom i identyfikując stanowiska ogniowe wroga. Jego modułowa konstrukcja daje mu też odpowiednią elastyczność i pozwala dopasować do różnych zadań.

Polska zbrojeniówka ruszy na podbój zachodnich rynków?

Gnom z kolei to naziemny robot kamikadze. Przy 7 kilogramach wagi potrafi rozpędzić się do 80 km/h. Dociera do celów, które są niedostępne dla dronów i w środowisku nielubianym przez operatorów latających maszyn. Świetnie sprawdza się w gęstych lasach czy miejskich gruzowiskach. Wbudowana kamera daje operatorowi stały podgląd i pozwala naprowadzać Gnoma w zasięgu 500 metrów od własnych pozycji. Wymienialne głowice pozwalają mu niszczyć zarówno bunkry, jak i pojazdy opancerzone.

Sukces w Belgii pozwala spółce MACRO-SYSTEM myśleć o podboju zachodniego rynku. Eksperci podkreślają, że zwłaszcza obecnie, przy drastycznie zwiększonych budżetach na obronność, pojawia się olbrzymi popyt na nowoczesne, sprawdzone w niełatwych warunkach technologie.

Czytaj też:
Mentzen porównał wojsko Polski i Ukrainy. „Niech wykażą, że robią coś sensownego”
Czytaj też:
Unia Europejska da 600 milionów. W planie schrony, modernizacje, inwestycje