W czwartek 20 października szef MON podczas przedstawiana informacji rządu dotyczącej pozyskania śmigłowców dla polskiej armii w odpowiedzi na pytania posłów przekazał informację, która wywołała niemałe zamieszanie w kolejnych dniach. – Jest prawdą, że mistrale zostały sprzedane do Egiptu i jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały przekazane Rosji za jednego dolara. Ta operacja miała rzeczywiście miejsce – powiedział z mównicy sejmowej Antoni Macierewicz. Nie ujawnił jednak źródła swoich informacji. Zarówno Egipt, jak i Rosja zaprzeczyły tym doniesieniom. Igor Konaszenkow, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony stwierdził, że informacje przedstawione przez szefa resortu obrony Polski to “bzdury”.
W związku z zamieszaniem wokół tej kwestii, posłowie PO zwrócili się do szefa MON z kilkoma pytaniami. Przedstawiciele opozycji chcieli m.in. wiedzieć, skąd Antoni Macierewicz czerpał wiedzę dotyczącą rzekomej transakcji. „Dlaczego rozpowszechnia Pan niesprawdzone informacje?” – pytano wprost. Posłowie dociekali też, czy w innych dyskusjach na forum Sejmu nie dochodziło do „opierania argumentacji na niesprawdzonych informacjach”.
„Odpowiadając, z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, na interpelację Pani Poseł Agnieszki Pomaski i grupy posłów w sprawie niesprawdzonych informacji rozpowszechnianych przez Ministra Obrony Narodowej (nr 7119), uprzejmie wyjaśniam, że informacje dotyczące transakcji między Egiptem a Federacją Rosyjską pochodziły z niejawnych źródeł” – odpowiedział Bartosz Kownacki.
„Otrzymaliśmy odpowiedź od ministra Macierewicza ws.Mistrali. MON podpisem ministra Kownackiego potwierdza, że ma jakieś informacje. Z »niejawnych źródeł«” – skomentowała Agnieszka Pomaska.
Czytaj też:
Informacje prezydenta i ministra obrony różnią się. Bochenek: Każdy ma swoich doradców
