„Opinia biegłych nas nie przekonała”. Kajetan P. zostanie ponownie zbadany

„Opinia biegłych nas nie przekonała”. Kajetan P. zostanie ponownie zbadany

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kajetan P.
Kajetan P. Źródło: Policja.pl
Kajetan P. ponownie zostanie skierowany na badania psychiatryczne. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański twierdzi, że nie przekonała go poprzednia opinia biegłych.

W październiku zespół biegłych powołanych do zbadania stanu psychicznego podejrzanego orzekł niepoczytalność Kajetana P. Prokuratura postanowiła jednak teraz, że utworzy nowy zespół specjalistów złożony z pracowników Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

– Czynności z biegłymi zakończyły się, ale ich opinia nas nie przekonała i nie rozwiała wszystkich wątpliwości – przekazał rzecznik prokuratury Michał Dziekański. Jak tłumaczy, kluczowe jest, że zachowanie Kajetana P. było „zaskakująco racjonalne, jak na osobę niepoczytalną”.

Opierając się na aktualnej opinii prokuratura może jedynie wysłać do sądu wniosek o umorzenie sprawy i umieszczenie Kajetana P. w zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Ponowne badania będą ostatnią szansą postawienia podejrzanego w stan oskarżenia i doprowadzenie do procesu sądowego.

Brutalne zabójstwo na Woli

30-letni Kajetan P. miał poznać swoją ofiarę w bibliotece na warszawskiej Woli, gdzie pracował. Kobieta, jego równolatka, miała mu udzielać lekcji włoskiego. Z ustaleń prokuratury wynika, że straż pożarna, wezwana lutego o godz. 15:00 na ulicę Potocką w Warszawie, po ugaszeniu niewielkiego pożaru znalazła pozbawione głowy ciało młodej kobiety. Jednym z lokatorów mieszkania był Kajetan P. Śledczy ustalili tożsamość ofiary. To 30-letnia Katarzyna J., której zaginięcie z mieszkania na Woli zgłosił współlokator.

W wynajmowanym przez nią lokalu znaleziono liczne ślady krwi. Prokuratura uważa, że to właśnie tam Kajetan P. zabił kobietę, po czym przewiózł jej ciało do wynajmowanego przez siebie mieszkania. W trakcie szeroko zakrojonych poszukiwań ustalono, że podejrzany mógł zbiec na Maltę. Polscy policjanci wspólnie z lokalnymi stróżami prawa wytypowali miejsca, do których mógł udać się Kajetan P. W poszukiwaniach łącznie udział wzięło ponad 100 policjantów.

Źródło: Radio Zet / wprost.pl