MSZ zabrało głos ws. ambasadora Przyłębskiego. „Sprawa sygnatury w IPN jest nam znana”

MSZ zabrało głos ws. ambasadora Przyłębskiego. „Sprawa sygnatury w IPN jest nam znana”

Siedziba MSZ w Warszawie
Siedziba MSZ w Warszawie / Źródło: Wikimedia Commons / Adrian Grycuk
W sprawie rzekomej współpracy ambasadora Andrzeja Przyłębskiego ze służbami bezpieczeństwa PRL oświadczenie wydało MSZ. „Sprawa sygnatury w IPN jest znana Ministerstwu Spraw Zagranicznych” – poinformowano w komunikacie. „Według wiedzy MSZ, ambasador złożył oświadczenie, w którym zaprzeczył, iż miałby współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa PRL” – wyjaśnił resort kierowany przez Witolda Waszczykowskiego.

Wątpliwości dotyczące przeszłości ambasadora RP w Berlinie powróciły po udostępnieniu Inwentarza archiwalnego IPN. W bazie znajduje się bowiem informacja o liczącej 40 stron dokumentów teczce personalnej Andrzeja Przyłębskiego, urodzonego 14 maja 1958 roku, który zarejestrowany był jako tajny współpracownik o pseudonimie „Wolfgang”.

Platforma Obywatelska domaga się od premier Beaty Szydło wyjaśnień w tej sprawie. – . Oczekujemy albo natychmiastowego stanowiska premier Beaty Szydło o tym, że jest to nieprawda i zbieżność imion, nazwisk, dat i miejscowości urodzenia jest przypadkowa, albo natychmiastowej dymisji pana ambasadora, by nie tworzyć sytuacji, która psuje wizerunek Polski za granicą, w ważnym kraju – mówił podczas konferencji prasowej Tomasz Siemoniak.

Czytaj także:
Ambasador Polski w Berlinie to TW „Wolfgang”? „Albo wyjaśnienia, albo dymisja”

Głos w sprawie ambasadora zabrało MSZ. W komunikacie opublikowanym na stronie resortu poinformowano, że kwestia sygnatury w IPN jest ministerstwu znana. „Jednocześnie informujemy, że ambasador Andrzej , dokonaną przez właściwe w tej kwestii służby” – zaznaczono. MSZ podkreślił, że procedura nie leży w jego zakresie odpowiedzialność, a resort nie zajmuje się także kwestiami lustracyjnymi.

Z informacji, jakie posiada resort kierowany przez Witolda Waszczykowskiego, wynika, że ambasador w oświadczeniu zaprzeczył współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL. „MSZ nie posiada informacji, aby IPN podważył prawdziwość oświadczenia ambasadora i skierował sprawę do właściwego sądu” – czytamy w komunikacie, w którym podkreślono także, że od czerwca 2016 roku Andrzej Przyłębski dysponuje stosownym poświadczeniem dostępu do tajemnicy państwowej.

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 25
  • niech zyja ntowarzysze w pisuarze   IP
    ale gnój
    • Karlik   IP
      Do obserwatora
      Twoje czytanie ze zrozumieniem to poziom przedszkola.Wyraźnie pisze,że MSZ wiedziało o wpisie w IPN,tylko p. Ambasador zaprzeczył.A wiadomo,że nasz komuch to dobry komuch
      • richat   IP
        Komuna - reaktywacja . Autor J.Kaczynski . W Moskwie już zabrakło Igristoje bo na Kremlu codziennie wielkie święto .Polska wiernulas k,nam .
        • obserwator   IP
          Oczywiście, że powinna być wyjaśniona i to jak najszybciej. Winę jednak ponosi zakaz dostępu do zbioru zastrzeżonego, dopiero teraz, dzięki PiS-wi ujawnionemu.
          Należy się tylko dziwić, skąd ta nagła wrażliwość u PO-ców. Do tej pory jakoś byli niewrażliwi na takie zjawiska
          • misiu   IP
            Koczynski Komuch = dobry komuch .
            Brawo Qurewska zmiana