Wiceszef MSZ o zachowaniu Tuska: W innym kraju za coś takiego zostałby wywieziony na taczkach

Wiceszef MSZ o zachowaniu Tuska: W innym kraju za coś takiego zostałby wywieziony na taczkach

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / AA/ABACA
– Donald Tusk angażował się po stronie opozycji. W Grecji za coś takiego wywieziono by go na taczkach – mówił w RMF FM Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych.

Wiceszef MSZ, który pojechał do Brukseli razem z premier Beatą Szydło na ostatni unijny szczyt, opowiadał w RMF FM o skutkach i wynikach decyzji, jakie zapadły na Radzie Europejskiej 9 marca, a także o kulisach rozmów o kandydaturze Donalda Tusk.– Premier w liście, który skierowała na kilka dni przed szczytem, nie wspomniała ani słowem na temat różnic politycznych (...). Zwracała natomiast uwagę na fakt, że w ten sposób nie można pełnić funkcji międzynarodowej, że Donald Tusk przekraczał mandat, angażując się po stronie opozycji w Polsce – wskazał wiceminister.

– Gdyby zrobił to w Grecji lub w Niemczech, to każda zachodnia gazeta, która dziś wydziwia na ten czwartek, byłaby pełna zrozumienia. Gdyby Tusk przyjechał do Grecji w czasie kampanii i bronił reżimu fiskalnego, czy odpowiedzialności fiskalnej, i mówił, że na Syrię nie można głosować, bo to są ludzie, którzy nie chcę odpowiedzialności fiskalnej w Europie, to by go wywieziono na taczkach – kontynuował wywód Szymański.

W dalszej części rozmowy wiceminister odniósł się do pytania, czy nie czuje się jak „marionetka prezesa Kaczyńskiego”. Szymański odparł, że w słowie „marionetka” jest pejoratywny nalot, dlatego prowadzący dopytał, czy w takim razie nie „czuje się jako ktoś niesamodzielny”. – Partia polityczna to działanie zespołowe. Mogę zapewnić, że dobrowolnie zdecydowałem się na to, żeby zagrać w tym zespole. Ten zespół mi się podoba – odpowiedział.

„PO pozbawiała Saryusza-Wolskiego stanowisk”

Szymański wyjaśniał też, dlaczego kandydatem polskiego rządu został były już europoseł Platformy Obywatelskiej Jacek Saryusz-Wolski (po tym, jak przyjął propozycję, by kandydować na szefa Rady Europejskiej, stając się jednocześnie konkurentem Donalda Tuska, PO zdecydowało o usunięciu go z partii). Wiceminister wskazywał, że Saryusz-Wolski ma spore doświadczenie i wiele atutów, które sprawiają, że może być kandydatem na najwyższe i najważniejsze unijne stanowiska, na co – jego zdaniem – nie zwróciła uwagi Platforma Obywatelska.

– Platforma Obywatelska postępowała wręcz przeciwnie – pozbawiała Jacka Saryusza-Wolskiego różnych stanowisk. Jak sądzę, kosztem interesu Polski, ponieważ z całą pewnością on by lepiej realizował polskie interesy w UE niż wiele innych osób – mówił Szymański.

Źródło: RMF FM
+
 31

Czytaj także