Sejm uczci 90. rocznicę urodzin Tadeusza Mazowieckiego? Nowoczesna i PO złożyły uchwały

Sejm uczci 90. rocznicę urodzin Tadeusza Mazowieckiego? Nowoczesna i PO złożyły uchwały

Tadeusz Mazowiecki
Tadeusz Mazowiecki / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Posłowie partii Nowoczesnej chcą, aby Sejm uczcił osobę zmarłego w 2013 roku Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego niekomunistycznego premiera po 1989 roku. Wcześniej podobną uchwałę złożyła Platforma.

W związku z przypadającą na 18 kwietnia datą urodzin Tadeusza Mazowieckiego, Platforma Obywatelska i Nowoczesna domagają się uczczenia w Sejmie pamięci o pierwszym polskim niekomunistycznym premierze po upadku PRL. „Jego rząd przeprowadził kluczowe reformy gospodarcze i ustrojowe, będące fundamentem rozwoju Polski jako państwa demokratycznego” – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały. „Jego działania utorowały Polsce niepodważalne miejsce w zjednoczonej Europie. Przekraczał »kredowe koła« polskich podziałów politycznych i społecznych” – wspominają polityka posłowie Nowoczesnej.

Podobnie zmarłego wspominają politycy Platformy. „Tadeusz Mazowiecki był patriotą zawsze gotowym służyć Polsce. Przez całe życie kierował się zasadami etyki chrześcijańskiej. Dążył do kompromisu, nie poddając się złym emocjom szukał wartości, które łączyły wszystkich Polaków. Swoim zachowaniem stanowił wzór dla społeczeństwa i klasy politycznej” – piszą w swoim projekcie uchwały. „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd wielkiemu Polakowi, mężowi stanu, politykowi, publicyście, uczestnikowi najważniejszych wydarzeń współczesnej historii Polski” – głosi treść proponowanej przez PO uchwały.

Czytaj także

 20
  • !!!!! IP
    A jakie on ma zasługi ten anty-polak?
    • Andriej Likoff IP
      Najpierw rocznica urodzin, potem rocznica śmierci, potem jeszcze inna i tak w koło Macieju czci się w Polsce rocznice.
      Wpisz w Google: "Nic, nice - Andrzej Lisiak"
      A tak na marginesie pro historia. Mazowiecki nie był antykomunistycznym premierem, bo w Polsce nigdy komunizmu nie było. Natomiast brał udział w obalaniu socjalizmu i wprowadzaniu ustroju odzwierzęcego zwanego kapitalizmem.
      Za co ci ożarci w III RP mogą go gloryfikować a nawet czcić.
      • ~~~~~~~~~~ IP
        Premier wychowywał się w atmosferze kultu powstańców niepodległościowych z czasów zaborów, ale także działalności społeczno-politycznej, którą prowadził jego ojciec, znany i szanowany płocki lekarz. Leczył on biedotę, także Żydów, choć był człowiekiem o poglądach prawicowo-katolickich.

        Mazowiecki nasiąkał w domu przekonaniem, że trzeba się angażować w życie publiczne, a nie egzystować gdzieś z boku. Ukształtowało go też doświadczenie wojny. To był dla niego okres dojrzewania. Mazowiecki miał zaledwie kilkanaście lat, ale widział na własne oczy okropieństwa - choćby wyprowadzanie Żydów płockich. Zaś jego brat umarł w niemieckim obozie koncentracyjnym.

        Potem było przyjście nowej władzy. Urzekła go wizja budowy nowego sprawiedliwszego świata. Uważał, że także katolicy mogą się w tę budowę włączyć. Zaangażował się w organizację Bolesława Piaseckiego, zwaną później PAX-em. To zaangażowanie było mu często później wypominane.

        W latach 50. Mazowiecki był bez wątpienia urzeczony socjalizmem, wydawało mu się, że powrotu do Polski kapitalistycznej już nie ma, a socjalizm jest odpowiedzią na problemy, np. na nierówności społeczne. Nie wstąpił do PZPR, był tzw. postępowym katolikiem. Stanął po stronie socjalizmu z katolicką etykietą PAX-u. Wierzył, że da się połączyć dbałość o sprawy Kościoła z zaangażowaniem w budowę nowego systemu. Natomiast atakował tych, którzy krytykowali komunizm z pozycji katolickich.

        Przełomem był Październik 1956 roku. Wtedy zrodziło się w nim przekonanie, że można w sposób pokojowy rozwiązać część problemów Polski, że partnerów należy szukać po obu stronach barykady oraz że w swojej działalności trzeba znać granice. W 1956 roku Polacy uwierzyli w zmiany, tymczasem w Budapeszcie polała się krew. Los Węgrów był dla Mazowieckiego ostrzeżeniem. Mazowiecki był więc ostrożny w zgłaszaniu postulatów – czy to w Sierpniu '80 czy przy Okrągłym Stole w 1989 r. Uważał, że są pewne granice, których przekroczyć nie można.

        W Marcu ‘68 r., gdy zobaczył, jak bije się studentów. Wstrząsem był też Grudzień '70 na Wybrzeżu. Mazowiecki zrozumiał, że ideału socjalistycznego nie da się wcielić w życie, a wszelkie próby kończą się zamordyzmem. Tak zaczęła się jego droga do jawnej opozycji.

        Przeszedł więc bardzo długą drogę od akceptacji socjalizmu, aż po jego negację. Przesuwał się na mapie politycznej Polski. W 1977 roku został mężem zaufania uczestników głodówki w warszawskim Kościele św. Marcina, zorganizowanej przez działaczy Komitetu Obrony Robotników. Dużo ryzykował, był przecież redaktorem legalnego pisma „Więź”, które mogło zostać za zaangażowanie jej szefa ukarane. Tak samo w Sierpniu w 1980 roku zdecydował się wsiąść razem z Bronisławem Geremkiem do auta i pojechać do strajkujących stoczniowców. Początkowo chcieli oni być jedynie mediatorami. Na miejscu uznali, że trzeba jednoznacznie stanąć po stronie robotników.

        Znana jest m.in. sprawa artykułu Adama Michnika „Wasz prezydent, nasz premier”, na który Mazowiecki odpowiedział tekstem „Śpiesz się powoli”...

        Historia pokazała, że rzeczywiście Mazowiecki się pomylił. Sam później skorygował swoje zdanie. Michnik miał wówczas rację, trzeba było działać bardziej zdecydowanie i „brać” tamten rząd.
        • Aldona IP
          Mazowiecki gruba krecha narobil takich spustoszen w zyciu spoleczno politycznym Polski, ze jeszcze 10 lat trzeba by odkomuszyc i zdesovjetyzowac nasza Ojczyzne - to byl kundel niskiego formatu
          • najwny optymista IP
            Miejmy nadzieję, że ludzie pokroju mazowieckiego na zawsze znikną z polskiej polityki.

            Czytaj także