Gimbus wiózł uczniów na egzamin. Zakopał się w śniegu

Gimbus wiózł uczniów na egzamin. Zakopał się w śniegu

Śnieżyca, zdjęcie ilustracyjne
Śnieżyca, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. uliabond
Tak silnych opadów śniegu w połowie kwietnia nie spodziewał się chyba nikt. Problemy z dojazdem na egzamin gimnazjalny, awarie prądu i odwołane przyjęcia w szpitalu - to bilans zaledwie kilkunastu ostatnich godzin.

Najtrudniejsza sytuacja panuje na Śląsku, gdzie blisko 100 tysięcy osób zostało pozbawionych prący. Mimo tego, że służby informują o pracach mających na celu usunięcie awarii, w wielu miejscach utrudnienia mogą potrwać aż do piątku. Z podobnymi problemami zmagają się również mieszkańcy województwa łódzkiego, gdzie w jednym ze szpitali ze względu na poważną awarię prądu zostały wstrzymane przyjęcia pacjentów. Silne opady śniegu sprawiają, że wiele dróg jest zasypanych, a co za tym idzie, wiele przejazdów zostało zablokowanych. Z komunikatu IMGW wynika, że w najbliższych godzinach najtrudniejsza sytuacja będzie w Małopolsce, gdzie wydano ostrzeżenie 1. stopnia przed opadami śniegu.

Kwietniowy atak zimy dał się we znaki również uczniom gimnazjów, którzy próbowali dojechać na egzamin gimnazjalny. Z informacji podanych przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną w Jaworznie wynika, że wielu dyrektorów szkół z okolic Kłobucka i Częstochowy informowali o problemach z dojechaniem do szkół. Gimbus wiozący młodzież w gminie Żarki zakopał się w śniegu. Na szczęście uczniowie dotarli do placówki 10 minut przed rozpoczęciem egzaminu. Mimo trudności z dotarciem do szkół, na chwilę obecną nie ma informacji jakoby w którejkolwiek ze szkół egzamin musiał zostać odwołany.

Czytaj także:
Egzamin gimnazjalny 2017. Prezentujemy arkusze

Czytaj także

 4
  • Mikoo IP
    Ponawiam Wielką Prośbę o zatrudnienie korektora (bądź dawanie mu do czytania artykułów internetowych) - "pozbawionych PRĄCY" ;)
    • badylarz IP
      Śnieg, wiatr, zablokowane drogi i suweren bez prądu , zniszczone drzewa owocowe i sadzonki . . .
      jak żyć pani premier , jak żyć ?