Charamsa oskarża Watykan o „duchowe przymierze z Putinem” i „współpracę z islamskimi reżimami”

Charamsa oskarża Watykan o „duchowe przymierze z Putinem” i „współpracę z islamskimi reżimami”

Krzysztof Charamsa
Krzysztof Charamsa / Źródło: Newspix.pl / fot. ZUMA
Ksiądz Krzysztof Charamsa, były członek Kongregacji Nauki i Wiary, który w 2015 roku został suspendowany po tym, jak przyznał, że jest gejem i żyje w związku z mężczyzną, udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym ostro wypowiedział się na temat działań Watykanu.

Krzysztof Charamsa od 2003 roku był członkiem Kongregacji Nauki Wiary. W 2015 roku, kiedy duchowny przyznał, że jest gejem oraz, że żyje w związku z mężczyzną został zwolniony z pełnionych funkcji oraz suspendowany. Ksiądz w rozmowie „Gazety Wyborcze”j krytycznie ocenił działania Watykanu, szczególnie wobec osób homoseksualnych.

W opinii Krzysztofa Charamsy „duchowni próbując pochylić się nad problemem homoseksualizmu, upokarzają samych homoseksualistów”. –Katechizm Kościoła katolickiego nakłania nas do pełnego wyższości pochylenia się nad osobami homoseksualnymi jako chorymi, gorszymi. To jak współczuć zdrowemu, że istnieje, jest, kocha – tłumaczył. Samo podejście Kościoła wobec homoseksualizmu określa jako patologiczne. –By zmienić Kościół, trzeba zmienić doktrynę – zaznaczył.

W dalszej części rozmowy duchowny podkreślił, że„są takie działania dyktatur, których Kościół nie tylko nie potępia, ale wręcz je promuje”. – Tak, istnieje w Watykanie duchowe przymierze z Putinem, ale również osobami takimi jak Ramzan Kadyrow, szef Republiki Czeczeńskiej, który otworzył pierwszy od czasów Hitlera obóz dla gejów – wyjaśnił dodając, że „Watykan odmawiające w 2008 rok poparcia deklaracji ONZ na rzecz depenalizacji homoseksualizmu współpracuje z reżimami islamskimi”. – Dziś nie pali się nikogo na stosie, ale stosuje się przemoc symboliczną, duchową, psychologiczną i społeczną. Kościół tworzy i podtrzymuje homofobiczną kulturę – ocenił Charamsa.

Suspendowany ksiądz porównał Kongregację Nauki i Wiary, której sam był członkiem, do działań KGB. – Chodzi o nieuporządkowany styl pracy w prześladowaniu myślących katolików, a więc jest to ignorancja, ślepe posłuszeństwo i celowe zastraszanie wrogów – przyznał.

Źródło: Gazeta Wyborcza
+
 46

Czytaj także