Schetyna: PO złoży wniosek o wotum nieufności wobec Błaszczaka

Schetyna: PO złoży wniosek o wotum nieufności wobec Błaszczaka

Konferencja Platformy Obywatelskiej w Lublinie
Konferencja Platformy Obywatelskiej w Lublinie / Źródło: Twitter / @Platforma_org
Podczas konferencji prasowej w Lublinie lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zapowiedział, że w środę partia złoży wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka.

Grzegorz Schetyna przypomniał, że w poprzednim tygodniu Platforma Obywatelska apelowała do premier Beaty Szydło o odwołanie ministra Jarosława Zielińskiego. Dodał, że jest on odpowiedzialny m.in. za policję, „której aktywności w fatalny sposób odbijają się na skutecznym i niezależnym funkcjonowaniu wszystkich służb mundurowych, ale szczególnie policji” .

– Mówiliśmy o tym bardzo wyraźnie, że ze śmiercią Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu, z innymi bulwersującymi sprawami, które dzieją się w całym kraju, oczekujemy tej dymisji. Nie ma tej dymisji, więc jutro złożymy wniosek o wotum nieufności dla ministra Błaszczaka – poinformował lider Platformy Obywatelskiej. – Uważamy, że on jest odpowiedzialny za te karygodne rzeczy, które dzieją się w polskiej policji, za to, że mundur polskiego policjanta jest hańbiony przez takie zachowanie jak te, które widzieliśmy, który dokumentował tragiczne sceny, obrazy sytuacji na komisariacie – dodał.

Schetyna zaznaczył, że „nie będzie zgody na takie postępowanie” i Platforma Obywatelska będzie bronić polskiej policji i policjantów, eliminując z policji czy z nadzoru nad nią ludzi „takich jak Błaszczak czy Zieliński”.

Nowe fakty ws. śmierci na komisariacie

Przypomnijmy, że niedawno wyszły na jaw nowe ustalenia ws. śmierci na komisariacie 25-letniego Igora Stachowiaka, do której doszło w maju ubiegłego roku. W programie „Superwizjer” ujawniono m. in. wypowiedzi anonimowych osób i fragmenty nagrań.

W reportażu stwierdzono, że zatrzymany był rażony paralizatorem również w policyjnej toalecie. W TVN24 pokazano nagranie z kamery, która była przymocowana do paralizatora. S. był rażony paralizatorem w momencie, kiedy był zakuty w kajdanki, a na to nie zezwalają przepisy. Funkcjonariusze kazali zatrzymanemu zdjąć spodnie, aby go przeszukać. Po zajściach w toalecie Igor S. zmarł. Mimo że na komisariacie są zainstalowane kamery, nie ma żadnych nagrań z zajść, które miały miejsce.

Czytaj także

 2
  • szalenstwo PO nie zna granic dla dorwania sie do wladzy przeszli by nawet na Islam
    • ich miasto, ich układy, ich mianowańcy gdzie się da, a bredzą, jakby się szaleju najedli.