Była premier: Wezwanie Michała Tuska miało uderzyć w jego ojca. Obrzydliwe

Była premier: Wezwanie Michała Tuska miało uderzyć w jego ojca. Obrzydliwe

Ewa Kopacz
Ewa Kopacz / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Była premier Ewa Kopacz na antenie TVN 24 stwierdziła, że działanie komisji śledczej nie ma na celu wyjaśnienia afery Amber Gold, ale upokorzenie przeciwników politycznych.

– Gdyby opcja rządząca, która ma swojego prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, miała cokolwiek na Donalda Tuska czy Michała Tuska, to niewątpliwie nie powoływałaby komisji – stwierdziła Ewa Kopacz. Jak dodała, „trzeba było ją powołać, by polityczne zgnębić i upokorzyć młodego człowieka”. Polityk Platformy Obywatelskiej przypomniała, że sprawą wyjaśnienia afery Amber Gold zajmują się zarówno służby, jak i prokuratura.

„Obrzydliwe”

– Tę komisję trzeba było powołać, by pokazać jak można dotknąć polityka, który jest konkurentem politycznym dla Jarosława Kaczyńskiego, uderzając w jego dziecko. Ten cynizm Jarosława Kaczyńskiego bierze się z tego, że nie mając dzieci, nie jak bardzo można przeżywać takie historie, takie poniewieranie dzieci przy okazji sporów politycznych. Obrzydliwe – mówił była premier.

Przesłuchanie Tuska i „lipa”

Michał Tusk, syn byłego premiera Donalda Tuska, stanął przed komisją śledczą powołaną do wyjaśnienia okoliczności upadku Amber Gold 21 czerwca. Został wezwany w charakterze świadka, ponieważ w 2012 roku pracował zarówno dla lotniska w Gdańsku, jak i linii lotniczych OLT, których właścicielem był Marcin P., twórca Amber Gold.

Zapraszamy do lektury relacji siedmioipółgodzinnego przesłuchania, w trakcie którego Michał Tusk przyznał m.in., że zarówno on, jak i jego ojciec, zdawali sobie sprawę z tego, iż „Amber Gold to lipa”.

Czytaj także:
Siedem i pół godziny przesłuchania Michała Tuska. „Jestem tutaj, bo mój ojciec był premierem”

Czytaj także

 14