Były szef BGN zeznaje: Gronkiewicz-Waltz mogła uratować szkołę. Wiedziała o tym i odpuściła

Były szef BGN zeznaje: Gronkiewicz-Waltz mogła uratować szkołę. Wiedziała o tym i odpuściła

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji
Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Na posiedzeniu komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w Warszawie świadek Marcin Bajko zeznał, że prezydent miasta dobrze wiedziała o problemie działki przy ulicy Twardej i świadomie zrezygnowała z ratowania znajdującej się tam szkoły.

Zeznający w czwartek przed komisją weryfikacyjną do sprawy warszawskiej reprywatyzacji były szef Biura Gospodarki Nieruchomościami Marin Bajko przyznał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz świadomie odpuściła sprawę działki przy ulicy Twardej, mimo dążenia dewelopera do znalezienia kompromisu. – Usłyszałem bezpośrednio od prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, że nie powinno być szkół w Śródmieściu i jakiegoś ratowania na siłę – zeznał świadek przed komisją. – Był moment, że można było przeprowadzić skuteczne rozmowy z Marcinkowskim w celu uratowania szkoły – zapewniał.

– Oczywiście ja też rozumiem pewne argumenty merytoryczne. Oprócz przekonania, że nie powinno być szkół w Śródmieściu, argumentem merytorycznym jest to, że nie można inwestować w infrastrukturę, która jest objęta roszczeniami. Czyli np. remont tego gimnazjum, w sytuacji kiedy roszczenia są, jest niemożliwy przyznał Bajko. – Niemniej jednak zostało założone, że to gimnazjum zostanie zlikwidowane – podkreślał. Jego zdaniem prezydent miasta od początku dążyła do takiego zakończenia sprawy.

Prestiżowe gimnazjum przy ulicy Twardej musiało ostatecznie zostać zlikwidowane ze względu na prawa handlującego roszczeniami reprywatyzacyjnymi Macieja Marcinkowskiego. – Teoretycznie szkoła mogła istnieć jeszcze wiele lat, mogły trwać spotkania z inwestorem i tam jakieś rozwiązanie pozytywne mogło być wypracowane. Natomiast po podjęciu uchwały o jej przeniesieniu nie ma już interesu społecznego, którego możemy bronić w tej sposób, w związku z tym zaistniała zasadność wydania decyzji o zwrocie – tłumaczył Bajko.

Jednocześnie były szef BGN zapewniał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz musiała wiedzieć o niemal wszystkich przypadkach reprywatyzacji. – Czy pani prezydent wiedziała? Tak, wiedziała. Było bardzo dużo spotkań z osobami, które się skarżyły, z moją obecnością, zastępców. Prezydent podejmowała różnego rodzaju decyzje. Było bardzo dużo spotkań z politykami, bo pani prezydent preferuje spotkania z politykami, czyli z burmistrzami, radnymi dzielnic, radnymi rady przede wszystkim. Tam też były poruszane te tematy, by one zawsze paliły najbardziej. Były poruszane tematy reprywatyzacji – zeznawał świadek.

Czytaj także

 3
  • Sto czterdzieści miał latek bratek
    Zdrowy na umyśle człeniu
    Niezły był z niego gagatek
    I biegły nad wyraz w liczeniu

    Zwrotu na piśmie zarządzał
    Czterech kamienic na Bródnie
    Tylko, że dziwnie wyglądał
    Leżąc na wznak sto lat trumnie

    Ten walczyk walczyk Warszawy
    Wesoło ich bawił i wabił
    Tak bez szczególnej podstawy
    Majątek stołeczny rozgrabił

    I tańczy na tarczy z gronkowcem
    Prawo traktując wybiurczo
    A głosy zmykają wyborcze
    Bo czas jej niestety się kurczy
    •  
      Treść została usunięta

      Czytaj także