Przyjechała pracować do Polski, została zgwałcona. Potrzebne są pieniądze na leczenie

Przyjechała pracować do Polski, została zgwałcona. Potrzebne są pieniądze na leczenie

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / somkanokwan
Tragicznie zakończył się przyjazd do Polski 34-letniej Svietlany z Mołdawii. Kobieta szukała pracy, ale została zgwałcona. Skoczyła z 4. piętra, aby uwolnić się od napastników. To cud, że żyje. Potrzebuje jednak pomocy, ponieważ niezbędna jest kosztowna operacja – podaje Wirtualna Polska.

34-letnia Svietlana miała pracować w Polsce przy zbiorze truskawek, ale okazało się, że pod Chmielnem, gdzie przyjechała kobieta nie ma szans na zarobek. Pojechała więc do Gdyni, aby poszukać innego zatrudnienia. Svietlana trafiła do schroniska dla bezdomnych kobiet. Później zamówiła taksówkę i poprosiła, by zawieźć ją na plantację truskawek. Kierowca przekonał kobietę, że dojazd do Chmielna się nie opłaci i zaproponował ofertę pokoju w zamian za sprzątanie. Dalej zdarzenia potoczyły się dramatycznie. Jak informuje Wirtualna Polska, najpierw obok zasypiającej Mołdawianki położył się Andrzej, a później do mieszkania wszedł Ukrainiec, który przysłuchiwał się wcześniejszej rozmowie. Mężczyźni wielokrotnie zgwałcili 34-latkę i wszystko nagrali telefonem komórkowym.

30 maja nad ranem zauważono kobietę, która zwisa z okna na czwartym piętrze. Jeden z mężczyzn próbował wciągnąć ją z powrotem do pokoju, ale Mołdawianka skoczyła i doznała bardzo poważnych obrażeń. Złamała nogę i obojczyk, pękła jej miednica, miała obrzęk mózgu i stłuczenia narządów wewnętrznych, ale tak naprawdę to cud, że przeżyła upadek.

Svietlana obudziła się po miesiącu i złożyła zeznania. WP podaje, że Andrzeja udało się zatrzymać, ale Ukrainiec nadal jest poszukiwany. Pierwszemu grozi 12, drugiemu - 15 lat więzienia. Mołdawianka musi przejść operację zespolenia miednicy. W tym celu prowadzona jest zbiórka publiczna, bowiem kwota jest ogromna - potrzeba 100 tys. zł. Pieniądze można wpłacać na wydzielone specjalne konto bankowe Fundacji Gdańskiej: 46 1090 1098 0000 0001 1637 3915 z dopiskiem w tytule: „Pomoc dla Svietlany”.

/ Źródło: Wirtualna Polska

Czytaj także

 8
  •  
    Niech Sad orzeknie natychmiastowy przepadek mienia drania taksowkarza i bedzie na leczenie. Mial samochod, pewnie mieszkanie w Gdyni, niech komornik spienierzy i wplaci dla tej dziewczyny. Potrzebne tylko zdecydowana postawa Sedziego. I jeszcze rente dziewczynie niech placi do konca zycia. Mozna nie chciec imigrantow ale wykorzystywac w okrotny przestepczy sposob nie wolno nikomu.
    •  
      i po co nam ała ała jak nasi z  "przyjacielami" sa lepsi w  te  klocki !!!
      •  
        Treść została usunięta
        • BANDEROWCY w POLSCE i ich ofiary ..jak ta Mołdawianka !
          • Treść została usunięta