Sejm poparł projekt podwyżek cen paliw. Jak głosowali poszczególni posłowie?

Sejm poparł projekt podwyżek cen paliw. Jak głosowali poszczególni posłowie?

Głosowanie w Sejmie nad projektem ustawy podnoszącej wysokość opłaty paliwowej
Głosowanie w Sejmie nad projektem ustawy podnoszącej wysokość opłaty paliwowej / Źródło: Newspix.pl / fot. Damian Burzykowski
Sejm przyjął w pierwszym czytaniu projekt ustawy podnoszącej wysokość opłaty paliwowej. Takie rozwiązanie poparło 226 polityków, 182 było przeciw, a 2 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu.

Posłowie głosowali nad złożonym przez ruch Kukiz'15 wnioskiem o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Po burzliwej debacie projekt podwyżek opłaty wchodzącej w skład ceny paliwa został przyjęty. Przeciw wnioskowi, a za podwyżką zagłosowało 226 posłów, 182 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Klub PiS niemal w całości opowiedział się za przyjęciem ustawy. Jedynym posłem, który zagłosował przeciw był Łukasz Rzepecki. Od głosu wstrzymał się Bogdan Latosiński. Projekt poparło również dwóch posłów WiS - Kornel Morawiecki i Małgorzata Zwiercan.

Co ciekawe, jak podaje dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda, w głosowaniu nie brał udziału minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który w środę 12 lipca był obecny w Sejmie. Projekt ustawy zyskał za to aprobatę posła PO Jacka Tomczaka, który zagłosował za jej przyjęciem. Polityk zagłosował inaczej niż zdecydowana większość klubu PO. W głosowaniu wzięło udział 115 ze 136 posłów Platformy Obywatelskiej, z czego 114 parlamentarzystów poparło wniosek ruchu Kukiz'15.

Za odrzuceniem projektu ustawy w pierwszym czytaniu było 100 proc. posłów Kukiz'15, którzy wzięli udział w głosowaniu (25 polityków).
Za takim samym rozwiązaniem opowiedzieli się wszyscy obecni na sali plenarnej parlamentarzyści z Nowoczesnej (20 posłów) oraz PSL (14 polityków), Unii Europejskich Demokratów (4 posłów) i Republikanów (3 parlamentarzystki). Przeciwko rozwiązaniom proponowanym przez PiS opowiedzieli się również posłowie niezrzeszeni: Janusz Sanocki oraz Piotr Liroy-Marzec. Od głosu wstrzymał się Jan Klawiter, a dwaj pozostali politycy niezrzeszeni: Robert Winnicki oraz Ryszard Galla nie wzięli udziału w głosowaniu.

Czytaj także

 1
  • W budżecie państwa zaczyna brakować pieniędzy. Rząd zamiast zabrać Kościołowi sięga do kieszeni podatnika. Jak rząd dalej będzie tak robił to opozycja może spokojnie czekać na wybory za 2 lata. Problem tylko jest taki że Polacy nie będą mieć na kogo głosować bo ani PO i reszta lewicy ani PiS nie służą Polsce tylko swoim mocodawcom. Jedni mają ich w Berlinie lub Moskwie a drudzy w Watykanie. Czy można takie rządy uznać za prawdziwie Polski? Nie sądzę. Chyba czas aby Polacy zaczęli myśleć o innych ludziach z których można by wybrać rząd.

    Czytaj także