Dlaczego prezydent zawetował ustawę o RIO? Minister dokładnie tłumaczy motywację Dudy

Dlaczego prezydent zawetował ustawę o RIO? Minister dokładnie tłumaczy motywację Dudy

Andrzej Dera
Andrzej Dera / Źródło: Newspix.pl / PIOTR TWARDYSKO
Minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera w programie „Sygnały Dnia” w radiowej Jedynce szczegółowo wyjaśniał powody, dla których Andrzej Duda po raz pierwszy skorzystał z prawa weta. Dał też do zrozumienia, że takiego weta nie będzie w przypadku ustawy o ustroju sądów i KRS.

Andrzej Dera przekonywał, że podczas podejmowania decyzji o zawetowaniu przygotowanej i przegłosowanej przez Prawo i Sprawiedliwość ustawy, Andrzejowi Dudzie zależało jedynie na ochronie konstytucji. Nie wytłumaczył jednak, dlaczego obóz polityczny prezydenta w ogóle doprowadził wspomnianą ustawę do tak dalekiego etapu prac legislacyjnych. – Są tam regulacje, które naruszają normy konstytucyjne dotyczące samorządu, a dokładnie podstawę funkcjonowania samorządu, jakim jest samodzielność. Na tym opiera się w ogóle samorząd i ona jest zagwarantowana konstytucyjnie – powiedział w radiu.

Czym są RIO

– Chodzi tutaj o tą możliwość badania przez regionalną izbę obrachunkową zasad celowości gospodarności działania samorządu. Od tego są wybierani radni w wyborach bezpośrednich, to oni w imieniu mieszkańców mają nadzorować i decydować na co wydawać pieniądze. Na tym polega w ogóle reforma samorządu, że o tym, na co wydajemy pieniądze, decydują przedstawiciele, lokalni przedstawiciele mieszkańców, którzy są nazywani radnymi, i to oni decydują, a burmistrz, wójt wykonuje – wyjaśniał znaczenie Regionalnych Izb Obrachunkowych Dera.

Według prezydenckiego ministra, powodów dla zawetowania ustawy było więcej. – Drugi to jest sposób odwoływania wójta i burmistrza, prezydenta, zarządów powiatów, czyli władz wykonawczych samorządu, na podstawie opinii regionalnej izby obrachunkowej. Jeżeli mamy silny mandat pochodzący z wyborów bezpośrednich, no to trudno, aby premier odwoływał na podstawie negatywnej opinii jakiegoś urzędu, jakiejś instytucji, krótko mówiąc. To jest też naruszenie tych zasad związanych z samodzielnością samorządu – tłumaczył.

Prezydent tylko sygnalizuje

Minister Andrzej Dera spróbował też wyjaśnić, dlaczego mimo sprzeciwu prezydenta, ustawa została jednak uchwalona. – My sygnalizujemy już wcześniej, na etapie prac parlamentarnych o tych sprawach, które budzą wątpliwości konstytucyjne czy zastrzeżenia nawet, powiem precyzyjniej, konstytucyjne. I tutaj oczekujemy na reakcję. Była zapowiedź ograniczenia dwukadencyjności działającej wstecz, sygnalizowane było ze strony kancelarii w wyborach samorządowych, zrezygnowano z tego pomysłu – podał przykład.

KRS? Sprawa zamknięta

W innym przykładzie jednak Kancelarii Prezydenta nie udało się przekonać parlamentu. – Mieliśmy zastrzeżenia co do wygaszenia kadencji członków KRS-u. Jest orzeczenie teraz Trybunału, który powiedział, że dotychczasowy sposób jest niekonstytucyjny, co zasadniczo rozwiewa te zastrzeżenia – mówił, odbierając nadzieję tym, którzy liczą na weto "strażnika konstytucji" do ustawy o KRS. – One są w tym momencie już nieistotne, bo Trybunał orzekł, że jest to niekonstytucyjne, więc to zostaje rozwiązane – stwierdził Dera.

Czytaj także

 0

Czytaj także