Rulewski ostro o Wałęsie: Nie da się rozgrzeszać sprzedawania kolegów

Rulewski ostro o Wałęsie: Nie da się rozgrzeszać sprzedawania kolegów

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / WENN.com
Zdaniem senatora PO Jana Rulewskiego "nie da się rozgrzeszyć" zachowania Lecha Wałęsy. Były opozycjonista w rozmowie z Magdaleną Rigamonti, która ukazała się w piątkowym "Dzienniku Gazecie Prawnej", komentował sytuację Lecha Wałęsy, który mimo opinii IPN zaprzecza współpracy z SB.

Piłka jest po stronie Wałęsy i jeśli jest uczciwy, to powinien poddać się testom na uczciwość – stwierdził senator w wywiadzie dla "DGP". Jego zdaniem Wałęsa powinien się przyznać do współpracy już wówczas, gdy padały pierwsze zarzuty, a także przeprosić poszkodowane przez siebie osoby oraz im to wynagrodzić. – Jeśli nie miał wystarczających sił materialnych, powinien się zwrócić do związku, do Solidarności. Na pewno byśmy pomogli – zapewnił Jan Rulewski.

Senator Platformy Obywatelskiej stwierdził też, że ma pewność, że mimo wszystko Wałęsa nie zamierza za nic przepraszać. – Sądzę, że została przez niego przekroczona granica godności, bo sprzedawanie swoich kolegów za pieniądze, by zapewnić bezpieczeństwo sobie i rodzinie jeszcze da się jakoś wytłumaczyć i rozgrzeszać. Natomiast nie da się rozgrzeszać sprzedawania kolegów po to, by kupować sobie wygodne i dobre życie – wskazał Rulewski.

Polityk ocenił, że w PO nastąpiło pewne „zaczadzenie” jeśli chodzi o mówienie o Lechu Wałęsie. Zdaniem Jana Rulewskiego nie do przyjęcia jest to, że Wałęsa „okrada” innych członków Solidarności „z walki, męczeństwa i rozsądku”. – Mówię o okradaniu tych zwykłych ludzi, opozycjonistów, których głosów nie słychać. On ich okrada z walki, męczeństwa i rozsądku. Oni zaczynali bojaźliwie od strajku, a kończyli na zawieszaniu Białego Orła w zakładach pracy, na uczelniach, w różnych instytucjach – wyjaśnił senator.

Czytaj także

 7
  • Bolek, idź do swoich UBeków. Tam twoje miejsce!
    • Po tylu latach, Pan Rulewski posiadający tak dużą wiedzę o działalności szkodnika i szpicla Lecha Wałęsy
      nagle doznał olśnienia, że nie można już zacierać śladów i fałszować historii o tym niegodziwcu, zadufanym prostaczku Lechu Wałęsa. A sprawa jest prosta : sprzedawał kolegów dla hulaszczego i wygodnego życia.
      •  
        Trzeba umiec patrzec w  lustro.
        • "Jeśli nie miał wystarczających sił materialnych, powinien się zwrócić do związku, do Solidarności. Na pewno byśmy pomogli – zapewnił Jan Rulewski."
          Przecież wyście do spółki rozwalili solidarność, krzyczeliście - socjalizm tak! wypaczenia nie!
          Jak to się ma do obecnej pańskiej przynależności do PO?
          Jesteś Pan taki sam hipokryta jak Wałęsa, kto wie czy nawet nie większy tylko cwańszy!
          Zabawnym jest fakt że pomógł by Pan pieniędzmi solidarności, toż to Himalaje sku****wy**syństwa!
          Każdy za swoje grzech odpowiada sam i sam ponosi konsekwencje za swoje czyny, ale wy nie wierzycie w Boga, inaczej tak byście nie czynili!
          • Panie Rulewski - sprzedawanie kolegów, idei, poglądów może być na różnym poziomie i w rożnym czasie. Radzę spojrzeć w lusterko przy goleniu.