Kijowski przez ponad 2 lata był bezrobotny. Wykazał, że w rok zarobił... 3 złote

Kijowski przez ponad 2 lata był bezrobotny. Wykazał, że w rok zarobił... 3 złote

Mateusz Kijowski
Mateusz Kijowski / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
„Super Express” dotarł do uzasadnienia decyzji umorzenia postępowania ws. uporczywego uchylania się od płacenia alimentów przez Mateusza Kijowskiego.

Prokuratura w Pruszkowie pod koniec czerwca tego roku umorzyła postępowanie w sprawie Mateusza Kijowskiego, byłego lidera Komitetu Obrony Demokracji. Sprawa dotyczyła uporczywego uchylania się płacenia alimentów przez Kijowskiego. Śledczy umorzyli postępowanie w sprawie, twierdząc, że Kijowski nie uchyla się uporczywie od płacenia alimentów. Wyrokiem z 2008 roku były lider KOD miał zasądzone po 700 złotych na każde dziecko. Jak podaje „Super Express”, z reguły nie płacił jednak pełnej kwoty 2,1 tys. złotych, ale około 1,2 tys. złotych.

We wrześniu „Super Express” dotarł do dokumentów z Urzędu Skarbowego w Pruszkowie, który na potrzeby śledztwa udostępnił przychody byłego lidera KOD z lat 2006-2015. W 2006 roku Kijowski zarobił 151 tys. zł, jednak w kolejnych latach jego dochody spadały do około 18 tys. zł. „Ku zaskoczeniu śledczych, w 2015 r. działacz KOD wykazał jedynie. 3 złote przychodów” – ujawnia „SE”.

Oprócz tego, od października 2006 do listopada 2007 roku i od maja 2008 do maja 2009 roku Kijowski był zarejestrowany jako osoba bezrobotna – tak wynika z informacji Powiatowego Urzędu Pracy w Pruszkowie.

Na początku tego roku dziennikarz „Wprost” Szymon Krawiec ustalił, że łączne zaległości Mateusza Kijowskiego z tytułu niepłaconych alimentów wynoszą obecnie ponad 220 tys. zł. Z tego ponad 95,5 tys. to zadłużenie wobec dzieci, a ok. 75 tys. to dług wobec funduszu alimentacyjnego. Do tego jeszcze dochodzą m.in. odsetki i opłaty egzekucyjne – na łączną sumę ok. 50 tys. zł.

Czytaj także:
„Będziesz tygrysem w łóżku”. Kijowski chciał zaatakować, a zaliczył kompromitującą wpadkę

Czytaj także

 3
  •  
    to bogata samarytanka sadurska powinna odpalic mu dzialke !
    • następca tez nie lepszy
      "Informację, jakoby nowy lider KOD był w przeszłości członkiem Grup Oporu „Solidarni”, powtarzali też niektórzy politycy opozycji, w tym poseł Nowoczesnej, Kamila Gasiuk-Pihowicz, która twierdziła nawet, że był on w latach 80-tych szefem tychże grup."

      "Wobec uporczywych i szeroko kolportowanych doniesień, jakoby Krzysztof Łoziński, obecny przewodniczący KOD, był w latach 80-tych szefem Grup Oporu „Solidarni” w Warszawie (vide wypowiedź p. poseł Gasiuk-Pihowicz), Kapituła OPGO „S” stanowczo dementuje te doniesienia
      – podkreślił w piśmie do Jana Józefa Kasprzyka, p.o. szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Kulczycki, sekretarz Kapituły Odznaki Pamiątkowej Grup Oporu „Solidarni”.

      Kapituła stwierdza, że p. Krzysztof Łoziński nie jest posiadaczem Odznaki Pamiątkowej GO „Solidarni”, co oznacza, że nigdy nie był członkiem Grup. Uprasza się o podanie powyższej informacji do publicznej wiadomości "
      • Przeciętny Kowalski by już dawno siedział ale nie bohater ZBOWiDu.

        Czytaj także