Halicki nie wytrzymał. „A mogłaby pani wreszcie raz się zamknąć i posłuchać?”

Halicki nie wytrzymał. „A mogłaby pani wreszcie raz się zamknąć i posłuchać?”

Joanna Lichocka
Joanna Lichocka / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Poseł PO Andrzej Halicki w nieparlamentarnych słowach zwrócił się do swojej koleżanki z PiS Joanny Lichockiej. Na jego nieszczęście, wszystko zarejestrowała sejmowa kamera.

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych doszło do przykrego incydentu. Poseł Platformy obywatelskiej Andrzej Halicki w reakcji na komentarz posłanki Lichockiej wypowiedział słowa, które nie przystoją tak doświadczonemu parlamentarzyście. – A mogłaby pani wreszcie raz się zamknąć i posłuchać? – wypalił w nerwach. Co więcej, chwilę później zamiast przepraszać, bronił swoich słów. – Tak jest, czasem trzeba być chamskim, żeby dojść do głosu. Czasem trzeba być chamskim, żeby dojść do głosu – powtarzał.

14 września komisja miała zaopiniować kandydatury na ambasadorów w Chorwacji i Peru. Wyskok posła Platformy całkowicie zburzył porządek obrad komisji, zamieniając je w przepychanki słowne posłów PO i PiS. Na znak protestu przeciwko słowom Halickiego salę opuścił jeden z posłów PiS Piotr Pyzik. – To jest chamstwo! Ja na znak protestu opuszczam salę! – krzyczał. Warto w tym miejscu przypomnieć, że ten sam poseł swego czasu pokazywał na sali plenarnej środkowy palec politykom opozycji.

Czytaj także:
Poseł PiS pokazywał w Sejmie środkowy palec. PO składa wniosek do Komisji Etyki Poselskiej

Czytaj także

 21