„Jak u Barei”. Portal donosi o „dziwnych wydatkach” prezydenta Gdańska

„Jak u Barei”. Portal donosi o „dziwnych wydatkach” prezydenta Gdańska

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Przedstawiciele portalu Gdańsk Strefa Prestiżu nagłośnili w mediach społecznościowych sprawę polityki finansowej gdańskich urzędników. W rozmowie z portalem Onet opowiadają o imprezach typu Dzień Księgowego, czy Dzień Jałmużnika. Gdańsk zapłacił za nie odpowiednio 100 tys. zł i nieco ponad 50 tys. zł.

Anna Pisarska-Umańska z portalu Gdańsk Stefa Prestiżu opowiada w rozmowie z portalem Onet.pl o transferach do Fundacji Gdańskiej, która na zlecenie miasta realizować ma wiele imprez i wydarzeń. Szczegóły sprawy przybliża drugi z administratorów strony Andrzej Ługin. – To jest „Miś” na skalę naszych możliwości, jak u Barei. Za organizację Dnia Księgowego miasto zapłaciło 100 tysięcy złotych, a za Dzień Jałmużnika i Światowego Dnia Uchodźcy ponad 50 tysięcy. Może już lepiej, by taką sumę przeznaczyć bezpośrednio na pomoc potrzebującym? Dla mnie jest to nie do pomyślenia, że miasto wydaje w taki sposób pieniądze. A wystarczy spojrzeć na ogólnodostępną stronę miejską i się przekonać, że takich dziwnych wydatków miasta jest znacznie więcej – przekonuje.

Na stronie internetowej Fundacji Gdańskiej przeczytać można, że jej założycielami były władze miasta i środowiska gospodarcze, a budżet stanowiły wpłaty na cele statutowe. Prezes Fundacji Jacek Bendykowski z kolei tłumaczy, że nie jest to prywatna firma, a „fundacja miejska, którą kontroluje miasto”.

Jak informuje Onet.pl, powołując się na kosztorys, który otrzymali od przedstawicieli magistratu, Dzień Jałmużnika i Światowy Dzień Uchodźcy w Gdańsku pochłonęło ponad 50 tysięcy zł. Na co przeznaczono pieniądze? Wymienione są m.in. cztery namioty, nagłośnienie, oświetlenie, wygrodzenie sceny, zapewnienie obsługi technicznej i artystów.

Z kolei Dzień Księgowego to jednodniowe wydarzenie, które kosztowało budżet Gdańska 100 tys. zł. Koszt obejmuje m.in. tort księgowego dla 200 osób, drobny podarunek dla każdego, tj. sakiewka/kosmetyczna, prezent dla 20 panów – ścienny zegar matematyczny, catering oraz organizację koncertu Marcina Wyrostka.

Czytaj także

 13
  • Głosowałem na PIS z 1. Powstrzymanie potopu islamskiego, 2. kwestie emerytalne i socjalne 3. suwerenność naszego Narodu, 4. odzyskanie naszego przemysłu 5. zrobienie porządku i pozamykanie tych politycznych bandziorów ... budyniowa japa podchodzi pod pkt. 5.
    • POdlizuje sie ksiegowym aby tych ksieg nie POkazali.
      ta tłusta budyniowa morda razem z taka sama rzeplinskiego POwinny byc na kołkach, az zgnija.
      ostatni czytalem o pozarze w klubie corpus, juz chcieli ten obszar na dzialke budowlana oddac.
      pewnie budyń znow by dostal mieszkanie za 1/4 ceny.
      no ale takie to ukaldy w demokratycznum gdansku.
      • Czyżby polowanie na niepisowskich prezydentów miast (ciąg dalszy) z zemstą Macierewicza za uroczystości Westerplatte?
        • No nie powiem hojne panisko z budynia. Chciaż...jak go oglądałem i słuchałem kiedy był "słuchany" przed Komisją ds. Amber Gold to widziałem i słuchałem wyjątkowego chama i aroganta. Słowa uznania należą się przede wszystkim p. M.Wasserman, że potrafiła zachować spokój i emanowała kulturą. Ci "wybrańcy" PO czują się zupełnie bezkarni. Adamowicz, HGW i wielu innych.Ale do czasu!!!
          • Skończmy z dziadowaniem . Jakis majestat władzy musi być .