W środę były premier ogłosił powstanie nowej inicjatywy. Jak podkreślił Mateusz Morawiecki, celem stowarzyszenia ma być stworzenie przestrzeni do rozmów oraz działań na rzecz rozwoju gospodarczego i społecznego. Szybko okazało się jednak, że ruch ten nie został dobrze przyjęty wewnątrz PiS.
Morawiecki uruchamia Rozwój Plus i wszczyna kolejny konflikt w PiS
Już dzień później rzecznik PiS Rafał Bochenek zasugerował, że inicjatywa może być sprzeczna ze statutem partii, co może oznaczać konsekwencje dyscyplinarne. Sam Morawiecki ogłosił, że nie zamierza się jednak wycofywać, co tylko podgrzało atmosferę napięcia w partii.
Partia pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego zdaje się tonąć w wewnętrznych podziałach. W rozmowie w RMF FM Mateusz Morawiecki starał się tonować emocje i kierować uwagę na program dla wyborców. Z kolei Patryk Jaki w TV Republika podkreślał znaczenie lojalności wobec decyzji kierownictwa partii.
Do obu wystąpień odniósł się poseł PiS Marcin Horała, który zasugerował, że różnice w tonie wypowiedzi są wyraźne. W jego ocenie widać, kto próbuje wyciszać spory i skupić się na rywalizacji politycznej z rządem, co tylko podsyciło dywagacje na temat przyszłości Morawieckiego w PiS.
„Co to ma być?” Ostra odpowiedź i kontra Morawieckiego
Na komentarz Horały zareagował europarlamentarzysta Tobiasz Bocheński. Jego odpowiedź była bezpośrednia i krytyczna – zarzucił partyjnym kolegom podsycanie wrażenia podziałów oraz ignorowanie woli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Podkreślił też, że stowarzyszenie powstało bez uzgodnienia z władzami partii.
Na koniec głos zabrał sam Mateusz Morawiecki. W krótkim wpisie ograniczył przekaz do jednego zdania: jego celem pozostaje odsunięcie Donalda Tuska od władzy, a reszta sporów ma drugorzędne znaczenie.
„Jedyny mój cel? Polska bez Tuska! Reszta to didaskalia. Spokojnego wieczoru wszystkim!”- napisał Morawiecki.
twitterCzytaj też:
O dwóch takich, co topią PiS, najgłupsze inwestycje w Polsce i wojna papieża z prezydentem. Nowy „Wprost”Czytaj też:
Znany ksiądz o Pierwszych Komuniach w Polsce. „Jestem głęboko przerażony”
