W Prawie i Sprawiedliwości narasta konflikt wewnętrzny. Wszystko za sprawą inicjatywy Mateusza Morawieckiego, który wraz z grupą najbliższych współpracowników postanowił powołać nowe stowarzyszenie o nazwie „Rozwój Plus”.
– Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski — tłumaczył w rozmowie z WP były premier.
Nowy projekt Morawieckiego wywołał chaos w PiS
W szeregach stowarzyszenia znaleźli się m.in. Michał Dworczyk i Krzysztof Szczucki, a także inni politycy związani z PiS. Choć oficjalnie stowarzyszenie ma służyć jako przestrzeń do debaty i wymiany doświadczeń, w partii coraz częściej mówi się o nim jako o projekcie politycznym z potencjalnie dużymi konsekwencjami.
Mariusz Błaszczak ocenił, że nowa inicjatywa może być „formą dezintegracji środowiska politycznego PiS”. Podobne obawy wyraził rzecznik partii Rafał Bochenek, który podkreślił, że „udział w tym przedsięwzięciu nie służy dobru partii”, zwłaszcza w momencie, gdy — jego zdaniem — kluczowa jest jedność.
Jeszcze mocniej wybrzmiał głos Przemysława Czarnka. W emocjonalnym wpisie zaadresowanym do „drogich patriotów”, były szef MEN stwierdził, że „to nie czas jest czas egoizmu i partyjniactwa”. Polityk dodał, że „ten, kto chce szukać wrogów na prawicy, kto chce dzielić i kto stawia swój interes ponad dobro Polski, ten jego wsparcia, ani aprobaty nie znajdzie”.
Kaczyński kontra Morawiecki. Spór o nowe stowarzyszenie w PiS
Według nieoficjalnych doniesień Jarosław Kaczyński próbuje powstrzymać rozwój inicjatywy Mateusza Morawieckiego, a niektórzy politycy są wzywani na rozmowy mające odwieść ich od udziału w stowarzyszeniu. Pojawiły się także sygnały o bezpośrednich telefonach do parlamentarzystów.
Jak dowiedział się „Newsweek”, na czwartek 16 kwietnia zaplanowano kolejne spotkanie ścisłych władz PiS w siedzibie partii przy Nowogrodzkiej.
Mimo tego, środowisko skupione wokół Mateusza Morawieckiego nie zamierza się wycofywać. Na spotkaniach w Warszawie pojawiło się kilkudziesięciu polityków, a liczba osób zainteresowanych projektem może sięgać nawet czterdziestu parlamentarzystów.
Co ciekawe, jak relacjonują uczestnicy, krytyczne stanowisko władz partii nie zniechęciło ich, a wręcz przeciwnie – zmobilizowało do działania.
Czytaj też:
Wyciekły kulisy pilnego zebrania w siedzibie PiS. Jarosław Kaczyński postawił zakazCzytaj też:
Zapadł wyrok w sprawie Kaczyński kontra Tusk. Sąd nie miał wątpliwości
