Zacięta walka o prezydenturę Krakowa. Będzie „na żyletki”?

Zacięta walka o prezydenturę Krakowa. Będzie „na żyletki”?

Łukasz Gibała nowym prezydentem Krakowa?
Łukasz Gibała nowym prezydentem Krakowa? Źródło: Newspix.pl / Jacek Stanisławek, Jacek Herok
Kraków wybierze nowego prezydenta miasta. Najnowszy sondaż pokazuje, który z kandydatów ma obecnie największe szanse na zwycięstwo.

Mieszkańcy Krakowa zagłosują w niedzielę 27 września w przedterminowych wyborach prezydenckich. Jest to efekt referendum, w którym zdecydowano o odwołaniu ze stanowiska Aleksandra Miszalskiego. Najnowszy sondaż IBRiS dla Polsat News pokazuje, jak może wyglądać walka o prezydenturę Krakowa.

Sondaż przed wyborami w Krakowie. Gibała prowadzi

Na prowadzeniu znalazł się Łukasz Gibała, ale różnica między nim a Moniką Piątkowską nie jest duża. Polityka startującego z komitetu Kraków dla Mieszkańców wskazało 27,2 proc. ankietowanych. Na Monikę Piątkowską, którą popiera KO i PSL chce zagłosować 23,5 proc. badanych. Trzecie miejsce zajmuje Michał Drewnicki z PiS, który uzyskał 15,4 proc. poparcia.

Dalej znalazły się przedstawicielka Lewicy Daria Gosek-Popiołek z wynikiem 9,6 proc. oraz Aleksandra Owca z partii Razem, którą wskazało 9 proc. respondentów. Michał Klimek związany z formacją Grzegorza Brauna może liczyć na 4,6 proc. głosów, a Sławomir Pietrzyk na 0,2 proc.

Wciąż jest też spora grupa osób, które nie wiedzą, na kogo zagłosują. Odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć” wybrało 10,5 proc. uczestników badania.

Sondaż pokazuje również, na ile wyborcy są zdecydowani. 44,9 proc. badanych deklaruje, że jest „zdecydowanie pewnych” swojego wyboru. Kolejne 27,2 proc. jest „raczej pewnych”. Łącznie daje to 72,1 proc. respondentów, którzy są przekonani, na kogo oddadzą głos. Nie oznacza to jednak, że wszyscy pozostali podjęli już decyzję. 20,2 proc. ankietowanych przyznaje, że może jeszcze zmienić zdanie. Kolejne 7,8 proc. w ogóle nie jest pewnych swojego wyboru.

Wybory w Krakowie. O wyniku zdecyduje frekwencja?

Prognozowana frekwencja jest według sondażu ma wynieść od 35 do 43 proc. Prof. Jarosław Flis z UJ w „Rozmowie Wprost” zwracał uwagę na fakt, że mobilizacja wyborców może odegrać ważną rolę. Szczególnie, że najprawdopodobniej konieczne będzie przeprowadzenie drugiej tury głosowania.

– W takich wyborach z dwoma turami jest jeszcze drugi czynnik, mianowicie mobilizacja. Nie wszyscy, którzy pójdą głosować w najbliższą niedzielę, bo mają swojego ukochanego kandydata, pójdą głosować również w drugiej turze. Ale też jeśli wynik będzie w miarę wyrównany, w wielu gminach zdarzało się, że zmobilizowali się dodatkowi wyborcy – stwierdził ekspert.

– To jest wielka niewiadoma. Zwykle w polskich wyborach w większych miastach frekwencja w drugiej turze spada, co oznacza, że większym problemem jest utrzymanie własnych wyborców niż przyciągnięcie nowych. Nadzieje na tych drugich są raczej skromne – dodał.

Prof. Jarosław Flis zaznaczył, że w wyborach odbywających się w trakcie kadencji bardziej mobilizują się wyborcy przeciwni rządowi niż ci, którzy popierają partię rządzącą. – Wiemy też, że duże miasta mają swoją specyfikę. Jest w nich znacznie więcej osób, które kierują się ogólnopolskimi szyldami, niż takich, które wybierają na podstawie osobistej znajomości, lokalnych kontaktów czy sieci społecznych związanych z samorządem. Te dwa dopływy — lokalny i ogólnopolski — mieszają się w nieznanych nam dokładnie proporcjach – tłumaczył.

Sondażowe wyniki exit poll wyborów na prezydenta Krakowa poznamy w niedzielę 27 września o godzinie 21:00, tuż po zamknięciu lokali wyborczych.

Czytaj też:
Czarny koń wyborów w Krakowie? „Wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem”
Czytaj też:
Gibała przejmie wyborców PiS i Konfederacji? Ekspert mówi o „ciekawym zjawisku” w Krakowie. Sondaż dla „Wprost”

Opracowała:
Źródło: Polsat News