Radosław Sikorski w krytyczny sposób ocenił wystąpienie Karola Nawrockiego, które prezydent Polski wygłosił podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zdaniem ministra spraw zagranicznych „zabrakło w nim Ukrainy” i pojawiły się „elementy ideologiczne, niezwiązane z tematem obrad”.
Na tym krytyka się nie skończyła, a wicepremier ocenił także sposób uprawiania polityki zagranicznej przez głowę państwa. – To, że mamy taki rozdźwięk, jest złamaniem konstytucji. Pan prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza. Prowadzi inną politykę niż rząd i to nie wzmacnia pozycji Polski – stwierdził Radosław Sikorski.
Karol Nawrocki złamał konstytucję? Prof. Marek Chmaj zabrał głos
O komentarz w sprawie „Fakt” poprosił prof. Marka Chmaja. — Konstytucja w art. 146 ust. 1 wskazuje, że politykę zagraniczną prowadzi Rada Ministrów, czyli rząd. Konstytucja wskazuje też na rolę prezydenta: posiada on funkcję ustrojową, jest najwyższym przedstawicielem państwa w stosunkach zewnętrznych. Jest to funkcja, inaczej mówiąc zadanie, ale nie kompetencja — wskazuje konstytucjonalista.
Prof. Chmaj zaznaczył, że w art. 133 ust. 1 ustawy zasadniczej zapisano trzy kompetencje prezydenta jako reprezentanta państwa w stosunkach zewnętrznych, — Ratyfikacja i wypowiadanie umów międzynarodowych, mianowanie i odwoływanie ambasadorów oraz przyjmowanie listów uwierzytelniających i odwołujących od akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw oraz organizacji międzynarodowych — wymieniał.
— Dalej konstytucja w art. 133 ust. 3 precyzuje, że w zakresie polityki zagranicznej to prezydent ma współdziałać z prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem, a nie odwrotnie. Zatem prezydent nie prowadzi polityki zagranicznej jako reprezentant państwa — jeżeli chce podejmować jakieś czynności z zakresu polityki zagranicznej, to musi współdziałać z premierem i właściwym ministrem — podkreślił w rozmowie z „Faktem”.
W ocenie konstytucjonalisty „jeżeli prezydent chce prowadzić samodzielnie politykę zagraniczną, jest to łamanie konstytucji, wychodzenie prezydenta poza jego ustrojową rolę”. — Prezydent musi działać na podstawie i w granicach prawa — to zasada praworządności obowiązująca organy władzy publicznej, w tym prezydenta — zaznacza prof. Chmaj. — Jeśli próbuje uzurpować sobie kompetencje, których nie ma, to łamie konstytucję — kończy wątek ekspert.
Czytaj też:
Radykalne środki w Trybunale Konstytucyjnym? Sędzia SN o „wysoce szkodliwym” pomyśle Czytaj też:
Do kiedy Maciej Berek będzie czekał na ruch Karola Nawrockiego? Padł orientacyjny termin
