Artur Orzech po 16 latach odchodzi z radiowej Trójki

Artur Orzech po 16 latach odchodzi z radiowej Trójki

Artur Orzech
Artur Orzech / Źródło: Newspix.pl / Fot. Konrad Koczywas/FOTONEWS
Portal Wyborcza.pl poinformował, że z radiowej Trójki odejdzie Artur Orzech, który był związany z redakcją od 2001 roku. Dziennikarz powiedział, że atmosfera w rozgłośni jest trudna i ciężka.

Artur Orzech był związany z radiową Trójką od lat 90. Na stałe współpracuje z redakcją od 2001 roku. Prowadził autorskie audycje muzyczne (m.in. „Orzech i reszta”, „Moje miasto nocą”, „Prywatna kolekcja”), obecnie jest gospodarzem m.in. programu „Trzy kontynenty”, w którym prezentuje muzykę z Azji, Afryki i Ameryki Południowej.

Jak podają Wirtualne Media, dyrektor Trójki Wiktor Świetlik miał wysłać do dziennikarza maila, w którym prosił go o nieobrażanie innych osób z redakcji, ponieważ w innym przypadku współpraca zostanie zakończona. Wiadomość trafiła również do wicedyrektorów rozgłośni Tomasza Kowalczewskiego i Wojciecha Surmacza. „Oj, przestraszyłem się:) A o kogo Panu chodzi Panie Dyrektorze? Bo nikogo nie obrażam, tym bardziej w liczbie mnogiej” – to część odpowiedzi udzielonej przez Artura Orzecha. Dziennikarz dodał w rozmowie z Wirtualnymi Mediami, że nie ma pojęcia, kogo obraził. – Przygotowuję audycje muzyczne, nie zajmuje się sprawami bieżącymi, dlatego ty bardziej nie rozumiem tego maila – dodał.

O odejściu dziennikarza z radiowej Trójki poinformował portal Wyborcza.pl. – Atmosfera przy Myśliwieckiej jest tak trudna i ciężka, że musiałem odejść. Tylko słuchaczy mi żal. Bo wiem, że są i nas słuchają. Ponadto, zmieniły się godziny nadawania mojej audycji „Trzy kontynenty” na środę na 22, a program „Zaraz wracam” został przesunięty na północ z wtorku na środę. To jest cmentarz radiowy – podkreślił dziennikarz.

Kolejni dziennikarze odchodzą z Trójki

Na początku listopada informowaliśmy, że z radiowej Trójki odejdą Artur Andrus oraz Robert Kantereit. Zarząd Polskiego Radia nie wyraził zgody na współpracę dziennikarzy z TVN24. Dziennikarzom postawiono ultimatum: mieli zadecydować, czy chcą pracować w Trójce czy odejść do TVN24. Zarówno Artur Andrus, jak i Robert Kantereit podjęli decyzję o odejściu z Trójki. Andrus poprosił o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. – To nie był dla mnie wybór pomiędzy TVN24 a Trójką. To jest dla mnie wybór pomiędzy tym, czy ja mogę coś o sobie decydować czy nie. Dotychczas przez dwanaście lat moja współpraca z TVN24 jakoś nie przeszkadzała poprzednim zarządom, dało się to godzić – tłumaczył Andrus w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Robert Kantereit podkreślił, że odejście z Polskiego Radia „wiąże się z dużym żalem i ogromnymi emocjami”. Dziennikarz zaznaczył, że zdecydował się odejść po rozmowie z prezesem Polskiego Radia, której szczegółów nie chciał ujawniać.

Czytaj także:
Artur Andrus po 23 latach odchodzi z Trójki. To efekt ultimatum postawionego przez zarząd PR

Czytaj także

 4
  •  
    a co to są święte krowy niech weżmie kredyt i poszuka pracy
    • czemu tak długo trzyma się takie ujemności antypolskie na stanowisku z naszych podatków!
      • To straszne, to się nie mieści w głowie. Reżim chce zniszczyć cały dorobek kultury PRL. Przecież oni chcą tylko tego żeby było jak było.
        • ODEZWA

          UBywatele Wszystkich Krajów Łączcie Się... Bój to nasz jest OSTATNI... GINIEMY....
          ......................
          podpisano:
          I sekretarz red nacz Gazety Govno Prawda....

          Czytaj także