Frasyniuk: Moja walka o wolność jest walką o wolność także dla wyborców PiS-u

Frasyniuk: Moja walka o wolność jest walką o wolność także dla wyborców PiS-u

Władysław Frasyniuk
Władysław Frasyniuk / Źródło: Newspix.pl / PIOTR TWARDYSKO
– Ja jestem przekonany, że ta moja walka o wolność jest walką o wolność także dla wyborców PiS-u, także dla sympatyków PiS-u, także dla prawicowych dziennikarzy – mówił w „Faktach po Faktach” Władysław Frasyniuk. Były opozycjonista został w środę rano zatrzymany przez policję i wypuszczony po postawieniu zarzutów.

Były opozycjonista stwierdził, że nie był zaskoczony skuciem go przez policję, ani porą zatrzymania. – Powiedziałbym tak: słusznie Jarosław Kaczyński pamięta czasy komunizmu, bo wolność jest niebezpieczna, bo wolność zaraża obywateli, bo wolność powoduje naturalny, pozytywny odruch. Każdy z nas chciałby żyć w wolnym kraju i być wolnym obywatelem – skomentował.

Zatrzymanie Frasyniuka

Przypomnijmy, że w środę żona byłego opozycjonisty, Małgorzata Dobrzańska-Frasyniuk poinformowała za pośrednictwem Facebooka, że jej mąż został wyprowadzony w kajdankach przez policję o godzinie 6:10 rano. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przesłuchała Frasyniuka w związku z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 czerwca 2017 r. Wówczas to znalazł się on wśród osób zakłócających przebieg miesięcznicy smoleńskiej. Na początku lipca były opozycjonista usłyszał zarzut „przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia”. Frasyniuk został wezwany do prokuratury w charakterze podejrzanego. Nie stawił się jednak na przesłuchanie.

„Policjanci, którzy brali udział w akcji odczuwali dyskomfort”

Przesłuchanie Frasyniuka w podwrocławskiej Oleśnicy trwało w sumie 10 minut. Prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że były opozycjonista został już zwolniony do domu. Postawiono mu zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie. Kiedy już przed swoim domem Frasyniuk został zapytany o to, dlaczego nie stawia się na przesłuchania, odparł, e z władzą opresyjną się nie dyskutuje i nic się jej nie ułatwia, tylko trzeba ją zwalczać. – Policjanci, którzy brali udział w akcji odczuwali dyskomfort, że dzięki mediom elektronicznym opinia publiczna będzie mogła poznać ich twarze. Oni mają poczucie, że uczestniczą w teatrzyku, mają świadomość, że zapisują się w historii, a papiery zostaną. Żeby nie było cienia wątpliwości – gdy wychodziłem, policjanci powiedzieli: było nam miło, że mogliśmy pana poznać – dodał Frasyniuk.

Czytaj także:
Ostre słowa Wałęsy o zatrzymaniu Frasyniuka. „Musimy znaleźć pałę na tego karakana”

Czytaj także

 20
  • Drugi po Bolku plecie farmazony!Za mnie nie walcz,bo ja żyje zgodnie z prawem i kocham Moją Ojczyznę POLSKĘ!!
    • Treść została usunięta
      •  
        Wszystko było tak ładnie dogadane przy okrągłym stole i musiał wybory wygrać PIS żeby to rozwalić.
        •  
          Łobuz potrzebny krajowi jak tasiemiec pacjentowi...
          • Jak myśleli że łatwiej pijaną zakonnicę przejedzie pijany ksiądz na pasach niż przegrają wybory to wypowiadał się o swoich pracownikach jak pan feudalny. Wstyd za takiego kolesia

            Czytaj także