Mija 50 lat od wydarzeń z marca '68. „To był bunt młodych przeciwko dyktaturze”

Mija 50 lat od wydarzeń z marca '68. „To był bunt młodych przeciwko dyktaturze”

Tablica na budynku dworca Warszawa Gdańska upamiętniająca osoby zmuszone do opuszczenia Polski po marcu 1968
Tablica na budynku dworca Warszawa Gdańska upamiętniająca osoby zmuszone do opuszczenia Polski po marcu 1968 / Źródło: Wikimedia Commons
Marzec 1968 roku był przede wszystkim buntem pokoleniowym, który ukierunkował sposób myślenia i uformował postawy późniejszych opozycjonistów i działaczy „Solidarności”. Znajdujący się często po przeciwnych stronach politycznej barykady, chrzest bojowy przechodzili właśnie przed pięćdziesięciu laty.

Protest z Marca 1968 roku był równocześnie ważnym doświadczeniem formacyjnym dla pokolenia, które wyobrażenie wolnej II Rzeczpospolitej, ale też pamięć II wojny światowej i lat okupacji budowało jedynie na wiedzy zaczerpniętej ze szkoły, licznych filmów i opowieści rodzinnych. Obraz ten, często od prawdy odległy, przestawał być jedynym punktem odniesienia. Młodzież wychowana po wojnie musiała odnaleźć swoją własną rzeczywistość, swoją własną prawdę. Nieuchronne stawało się jej zderzenie z propagandą komunistyczną, nawet jeżeli tego zderzenia nie szukała. Marzec w jakiejś mierze zdynamizuje proces poszukiwania prawdy, choć nie pozwoli jej w pełni odkryć.

Komandosi, partyzanci i inni

Na fali Października 1956 nastąpiło odejście od stalinizmu. Władze komunistyczne nie będą już odtąd sięgały po narzędzia terroru stosowane dotychczas na tak szeroką skalę. Do władzy doszedł Władysław Gomułka. Entuzjazm, z jakim go wówczas witano był autentyczny i zdradzał ogromne nadzieje, jakie pokładano w nim oraz w politycznym przełomie, którego stawał się symbolem. Jego ekipa rychło odwróciła się od zdobyczy Października, z wolna dokręcając „polityczną śrubę”, czy też idąc na otwartą walkę z Kościołem katolickim.

Po kilkunastu latach owej gomułkowskiej małej stabilizacji społeczeństwo było pogrążone w apatii, zniechęcone i zmęczone rządami „towarzysza Wiesława”. Partia, pomimo iż sprawowała niepodzielnie władzę, nie była monolitem. Za kulisami targały nią wewnętrzne spory. Sam I sekretarz nie mógł być pewien swojej pozycji. Jedną z zagrażających jego pozycji koterii byli tzw. „partyzanci” skupieni wokół Mieczysława Moczara – grupa osób, które w czasie wojny walczyły w szeregach komunistycznej Gwardii a później Armii Ludowej. Do głosu dochodziło też młode pokolenie działaczy, otwarcie kontestujące wykłady i obchody organizowane przez władze. Wśród członków tej grupy, nazywanej „komandosami” i działającej w latach sześćdziesiątych, znalazło się wielu późniejszych działaczy opozycji demokratycznej.

Ważny dla zrozumienia sekwencji wydarzeń będzie też konflikt, jaki rozegrał się w czerwcu 1967 roku na Bliskim Wschodzie. Nad ranem 5 czerwca Egipt ostrzelał żydowskie osiedla w Strefie Gazy. Izraelczycy uznali to działanie za casus belli i przystąpili do kontrofensywy. W ciągu zaledwie sześciu dni armia izraelska w błyskotliwym natarciu rozbiła koalicję państw arabskich wspieranych przez Związek Sowiecki. Szybkie zwycięstwo Izraela zaskoczyło światową opinię publiczną i rozjuszyło decydentów na Kremlu. W wyniku wojny Sowieci, a za nimi pozostałe kraje Bloku Wschodniego (prócz Rumunii), zerwały stosunki dyplomatyczne z Izraelem, który jeszcze bardziej zbliżył się do mocarstw zachodnich. Poparcie wyrażane dla młodego państwa żydowskiego przez władze PRL będzie odtąd odczytywane jako działanie antypaństwowe i antysocjalistyczne. Legnie też u podstaw kampanii antysemickiej sterowanej przez komunistów.

Czytaj także

 13
  • ZBUNTOWALI SIE MŁODE ZYDY PRZECIWKO DYKTATURZE SWOICH OJCÓW HA HA HA AH TAKA SPRZECZKA RODZINNA HA HA AH
    •  
      Ciekawe jakie zdarzenia opisuje ten autor. Wolny strzelec?? Mi sie widzi?? Byle co i byle gdzie sie wydarzylo 8 marca 68 r. i juz jest Marcem 68 ????
      • Ależ w 1968 wyjechało ponad 1000 obłowionych rzeźników Narodu Polskiego (12 lat wcześniej w 1956 wyjechało o wiele więcej rzeźników obłówionych), wyjechali luksusowymi pociągami do wiednia z walizami kradzionego na zaharowanym za grosze Narodzie Polskim. Taki wyjazd wtedy był praktycznie niemożliwym marzeniem dla Polaka-Słowianina. Zwalniani z funkcji partyjnych (nawet majacy poniżej 30 lat) dostawali renty partyjne w wysokości kilku pensji średnich z dożywotnią rewaloryzacją. Hanba zydokomunie bezkarnej i tym co pozostali jako rodzinki sitwiarzy obsiadłych sądy urzędy i obłowionym do poziomu multimilionerów+ aby było na pokolenia takich zsowietyzowanych kanalii w Polsce.
        • TO BYŁ JUDE CIRCUS HA HA AH ZEBY ZMUSIC ZYDKÓW DO WYJAZDU DO IZRELA HA HA AH BO KTOS MUSI JE BAĆ ZEBY RODSZYLDA I SPÓŁKE Z BIEDY WYGRZEBAC HA HA AH
          •  
            JARUS POLSKE ZBAW I W USRAPOLIN ZMIEN HAILL SMOLENSK ...

            Czytaj także