Denis Urubko: Lubię balansować na granicy życia i śmierci

Denis Urubko: Lubię balansować na granicy życia i śmierci

Denis Urubko
Denis Urubko / Źródło: X-news
Cała Polska usłyszała o nim, gdy wraz z Adamem Bieleckim wiziął udział w brawurowej akcji ratowania Elisabeth Revol spod Nanga Parbat. Był członkiem polskiej ekipy, której celem było zdobycie K2 zimą. O wyprawie, którą cała Polska śledziła z zapartym tchem i o swoim życiu Denis Urubko opowiedział w „Dzień Dobry TVN”.

– W grupie czasami czujesz się bardziej samotny, niż gdy jesteś sam – mówił Denis Urubko o himalaizmie. – Gdy jesteś sam, liczysz tylko na siebie. Wiesz co robisz, i co możesz zrobić. Czujesz więź z rodziną i znajomymi, z dziećmi. W grupie bywasz mocno blokowany i zamykasz się swojej skorupie – wskazał Denis Urubko.

Mówiąc o samotnym ataku na K2, himalaista stwierdził, że nie czuł, by zespół go wspierał podczas jego wyjścia. – Oni realizowali swoje plany niezależnie od tego, co ja robiłem – tłumaczył. Urubko podkreślił, że w czasie,gdy zdecydował się na wspinaczkę, mocno padał śnieg, zerwał się silny wiatr. – Zaczęła się akcja, jaką lubię, na granicy życia i śmierci – zaznaczył. Pytany o to, czy lubi takie graniczne sytuacje, gdy ociera się o śmierć, Urubko odparł: "Oczywiście, wtedy pojawiają się moje najlepsze cechy. Zarówno profesjonalisty, jak i człowieka". – Balansuję w apogeum swojej formy fizycznej i energetycznej. To mi daje niezapomniane uczucia – dodał.

Czytaj także

 2
  •  
    de gustibus non disputandum - Balansuj ile chcesz. Tylko pamiętaj jedno Denis... nie ciągnij za sobą innych, bo być może inni nie mają ochoty umierać za Twój przyrost adrenaliny.
    • A balansuj sobie, balansuj, kacapski kmiocie, ale za swoje!!!

      Czytaj także