RMF FM: Kolejne dymisje w rządzie Morawieckiego

RMF FM: Kolejne dymisje w rządzie Morawieckiego

Wiesław Jańczyk
Wiesław Jańczyk / Źródło: Newspix.pl / MARCIN KALINSKI
Kolejnych czterech ministrów pożegnało się z rządem – donosi RMF FM.

Z informacji przekazanych przez RMF FM wynika, że chodzi o: Wiesława Jańczyka z Ministerstwa Finansów, który był także pełnomocnikiem rządu do wspierania reform na Ukrainie; Dariusza Rogowskiego, który w Ministerstwie Sportu odpowiedzialny był za turystykę; Justynę Skrzydło, która w resorcie infrastruktury odpowiadała za sprawy międzynarodowe; Marzenę Drab, która odeszła z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Dymisje wiceministrów

Jak dotąd ze stanowiskami w rządzie pożegnali się: sekretarz stanu w KPRM Jarosław Pinkas oraz dwóch wiceministrów z resortu infrastruktury: Kazimierz Smoliński oraz Tomasz Żuchowski. Dymisję złożył również wiceminister w Ministerstwie Środowiska i Główny Konserwator Przyrody, Andrzej Szweda-Lewandowski i Krzysztof Szubert z Ministerstwa Cyfryzacji.

Z rządem pożegnali się również: Jerzy Materna (Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej), Andrzej Piotrowski (Ministerstwo Energii), Maciej Małecki (KPRM), Paweł Sałek (Ministerstwo Środowiska), Ewa Lech (Ministerstwo Rolnictwa), Aleksander Bobko (Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego), Michał Woś (Ministerstwo Sprawiedliwości), Krzysztof Silicki (Ministerstwo Cyfryzacji) oraz Marek Tombarkiewicz i Piotr Gryza (Ministerstwo Zdrowia). Do dymisji podali się m.in. były rzecznik rządu Rafał Bochenek z KPRM, Michał Woś z Ministerstwa Sprawiedliwości i Piotr Woźny z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

„Odchudzenie gabinetu”

O tym, że Mateusz Morawiecki planuje zmiany w resortach mówił wcześniej m.in. Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów. Polityk PiS powiedział, że konieczne jest szukanie oszczędności, a ponadto dymisje mają przygotować poszczególne ministerstwa do nowych zadań. Suski przyznał, że nie ustalano z góry, ilu wiceministrów ma zostać zdymisjonowanych. Nieoficjalnie polityk zaznaczył, że cięcia personalne mają w największym stopniu dotknąć Kancelarię Premiera, a zdymisjonowanych ma zostać co najmniej jedna piąta wiceszefów resortów.

O konieczności zmian mówił również sam premier. – Sprawne i efektywne państwo to państwo, które działa w oparciu o dobre kadry. Nie ilość, a jakość, dlatego zaczynamy od siebie. Chcemy zmniejszyć liczbę wiceministrów o 20 lub 25 proc. na stanowiskach sekretarzy i podsekretarzy stanu – zapowiedział Morawiecki na początku marca.

Czytaj także:
Ministrowie dostali nagrody „przez pomyłkę”? Premier miał im nakazać zwrot pieniędzy

Czytaj także

 2
  • "Dojna zmiana " dokonuje tylko przesunięć na lepiej płatne stanowiska. Takl pazernej bandy złodziei to jeszcze nie było. Ich interesują nie tysiące ,nie dziesiątki tysięcy ,kradną miliony !!!! Sześć ,osiem miesięcy na stanowisku i kolejny "misiewicz " do nachapania się. . Potem odprawa kilka milionów i następny i następny. To musi pier...w końcu. Żaden budżet tego nie wytrzyma.
    •  
      Pisi zaczynają od siebie - a to dobre! Zaraz pewnie będą twierdzić, że tylu wiceministrów w ich rządzie to wina PO, ale oni już zaprowadzają dobrą zmianę i teraz będzie już dobrze. Bo to te złe PO wcisnęło im tylu ministrów, hehe. No ale teraz bedzie już dobrze, bo będzie dobra zmiana, hehe.

      Ciekawe, że premier niezłomny nie wpadł jeszcze na nową mantrę - przez 10 ostatnich lat..... hehehe

      Czytaj także