Szydło unika odpowiedzi na pytanie o nagrody. Reakcję byłej premier nagrała kamera

Szydło unika odpowiedzi na pytanie o nagrody. Reakcję byłej premier nagrała kamera

Beata Szydło
Beata Szydło / Źródło: Newspix.pl / MAREK KONRAD / FOTONEWS
Premie przyznane ministrom z rządu Beaty Szydło, to wciąż temat burzliwej dyskusji. Jarosław Kaczyński ogłosił, że politycy mają oddać swoje nagrody, ale była premier wyraźnie nie chce komentować tej sprawy. W Sejmie wolała nie odpowiadać na pytanie dziennikarza TVN24.

– Ministrowie PiS otrzymywali nagrody za ciężką i uczciwą pracę i te pieniądze się im po prostu należały – oświadczyła pod koniec marca podczas wystąpienia w Sejmie była premier Beata Szydło. – Mogę z otwartą przyłbicą stanąć, mówić o nagrodach, które były wypłacane, bo pochodziły z budżetu, który był na to przeznaczony – stwierdziła polityk.

Pytanie bez odpowiedzi

Była szefowa rządu na sejmowym korytarzu została zapytana przez dziennikarza TVN24, czy zwróciła już swoją nagrodę. Decyzję o tym, że politycy mają oddać przyznane im premie ogłosił ostatnio prezes PiS Jarosław Kaczyński. Szydło nie chciała jednak udzielić odpowiedzi. Przemknęła bez słowa, a całe zdarzenie zarejestrowała jedna z kamer.

Kaczyński: Będzie dużo skromniej niż dotychczas

W minionym tygodniu Jarosław Kaczyński zapowiedział cięcia wydatków. Zgodnie z deklaracją prezesa PiS ministrowie rządu Beaty Szydło mają przekazać nagrody na Caritas, a partia wkrótce ma zaprezentować projekt obniżenia o 20 proc. pensji poselskich. Kaczyński zapewnił, że będzie „dużo skromniej niż dotychczas”. – Społeczeństwo oczekuje skromności i ta skromność będzie wprowadzana. Vox populi, vox dei – zaznaczył Kaczyński. – Polityka nie jest dla bogacenia się, polityka jest po to, aby służyć społeczeństwu – dodał.

Wątpliwości na temat zwrotu nagród rozwiewa Beata Mazurek. Rzecznik PiS na Twitterze poinformowała, że sprawa jest oczywista i jasna: mają być zwrócone do połowy maja. „Bedą konsekwencje dla tych, którzy tego nie zrobią” – podkreśliła. „Rewelacje mediów o rzekomych tajnych instrukcjach, to tylko szukanie sensacji. My po prostu mówimy o decyzji prezesa Kaczyńskiego – dodała.

Czytaj także:
Kownacki o nagrodach Szydło: Nie wiem za co miałbym przepraszać, otrzymałem premię za ciężką pracę

Czytaj także

 19
  •  
    tak właśnie wygląda mówienie o nagrodach z otwartą przyłbicą, he he he
    • Jak się ma 500 000 000 000 złotych - przewalone przez PO do nagród PIS - gdyby nawet były w kwocie
      100 000 000 złotych za ciężką pracę i walkę z SB ckimi POmiotami??? ...
      to jest jakby PO ukradła 500 000 złotych a PIS 100 złotych!!!
      Trzeba umieć liczyć... ale cóż to tylko wyborcy PO ...."...I to ma być partia inteligencka? Połowa Platformy skończyła zaledwie podstawówkę! „Wyborcza” nieopatrznie demaskuje ugrupowanie Tuska…"
      https://wpolityce.pl/polityka/166732-i-to-ma-byc-partia-inteligencka-polowa-platformy-skonczyla-zaledwie-podstawowke-wyborcza-nieopatrznie-demaskuje-ugrupowanie-tuska
      • Lody o smaku asfaltowym, czyli miliardowe dopłaty polskich podat- ników na konta prywatnych spółek zarządzających autostradami A1 i A2
        Umowy jakie zawarły rządy SLD oraz PO-PSL z prywatnymi spółkami "GTC" i "AWSA II", na budowę i utrzymanie ok. 250 km odcinków autostrad A1 oraz A2, mogą budzić wielkie kontrowersje. Zgodnie z ich treścią, państwo polskie (czytaj: polscy podatnicy) musi płacić wspomnianym spółkom tzw. opłatę za dostępność. W 2013 roku wyniosła ona nieco ponad 1,2 mld zł. W ubiegłym roku było to 1,271 mld zł. Taka sytuacja będzie trwała aż do 2039 roku...
        Rządy SLD oraz PO-PSL podpisały z prywatnymi spółkami "GTC" i "AWSA II" umowy koncesyjne, na podstawie których firmy te zobowiązały się zbudować i eksploatować odcinki płatnych autostrad: A1 na trasie Gdańsk - Toruń (GTC) oraz A2 na trasie Świecko - Nowy Tomyśl (AWSA II). Zgodnie z umowami, opłaty pobierane na bramkach są przekazywane do budżetu państwa, a dokładnie do Krajowego Funduszu Drogowego (KFD). W zamian Fundusz ten płaci spółkom tzw. opłatę za dostępność. Problem w tym, że opłata ta jest kilkukrotnie większa niż kwoty, jakie spółki "GTC" i "AWSA II" przekazują do KFD za opłaty pobierane od kierowców na bramkach. W 2013 roku skumulowana kwota opłat jakie KFD zapłacił za dostępność wspomnianych odcinków wyniosła nieco ponad 1,2 mld zł. W ubiegłym roku było to już 1,271 mld zł! Tymczasem, według informacji podanych przez "Gazetę Wyborczą", spółki "GTC" i "AWSA II" przekazały w 2014 roku na konta Funduszu jedynie 132 mln zł z tytułu opłat pobranych od kierowców na bramkach.
        Ale to nie koniec. Spółce GTC udało się sfinalizować umowę z rządem Marka Belki (SLD), która przewidywała, że Polska poręczy kredyty jakie GTC zaciągnie w Europejskim Banku Inwestycyjnym, Nordic Investment Bank oraz AB Svensk Exportkredit w łącznej wysokości 768 mln euro (ok. 3,5 mld zł) na budowę północnego odcinka autostrady A1 (innymi słowy - gdyby GTC stało się niewypłacalne, to Polska będzie zobowiązana do zapłaty całego długu). Spłata tych kredytów ma się rozpocząć dopiero w 2015/2016 roku (do tego czasu nieustannie przyrastały odsetki, dzięki czemu zadłużenie z poziomu 3,5 mld zł wzrosło do około 6 mld zł) i ma potrwać aż do 2040 roku. Jakby tego było mało, platformiany rząd Donalda Tuska przyznał GTC kolejne gwarancje spłaty kredytów pod budowę dalszych odcinków A1 do kwoty 1,1 mld euro...
        Czy tak właśnie wygląda partnerstwo publiczno-prywatne przy budowie autostrad w państwie post-kolonialnym?
        • Przemówienie programowe wygłasza p. Grzegorz Schetyna. Zasadnicze przesłanie jest jasne, przejrzyste, klarowne i przede wszystkim oczywiste. Rządzące Prawo i Sprawiedliwość jest złe, nieporadne i składa nierealizowalne obiecanki.
          Dlatego to wszystko, co źle robi i obiecuje PiS, Platforma obieca jeszcze więcej i jeszcze lepiej !
          A wszystko po to aby obalić PiS i samemu przejąć władzę.
          Z tego powodu PO zapowiada, że złe 500+ zastąpi jeszcze lepszym 500+ również dla pierwszego dziecka. Zły pomysł obniżenia wieku emerytalnego, PO zastąpi jeszcze lepszym bo dołoży emerytom 13 pensje.
          Bo jak mówi wódz Grzegorz w następnym zdaniu; "bogactwo nie rodzi się z rozdawnictwa i zasiłków, bogactwo rodzi się z pracy"!?
          Ale uśmiechnięty Grzegorz wie, że nikt nie da wam tyle ile może obiecać partia szczególnie ta pozbawiona władzy. Dlatego może obiecywać każdemu czego tylko kto chce.
          Więc również młodym lekarzom i innym zawodom medycznym PO podniesie "katastrofalnie niskie pensje", które ani drgnęły przez ostatnie 4 lata rządów PO, a PiS ich teraz nie podnosi do poziomu, który dzisiaj obiecuje PO.
          Inaczej pisząc - nie da ci ojciec, nie da ci matka tego, co może dać ci (-) ... Platforma jak wróci do władzy ... i jak zechce.
          • Pozostając w temacie wałków: według ostrożnych szacunków, Platforma Obywatelska wspólnie z chłopami z ZSL przewaliła bezpowrotnie niemal 500 mld złotych. Transfer dochodów za granicę, dziura VAT, odszkodowania za jednorękich bandytów, nieudany przetarg na LTE, Stadion Narodowy, okręt wojenny Gawron, skok na OFE, system informatyczny ZUS, administracja publiczna, wirtualne elektrownie atomowe – to tylko niektóre z osiągnięć minionych rządów Tuska i Kopacz. Do tego dochodzi cała masa mniejszych wałków, takich jak portal dla bezdomnych za 50 mln zł i program dla społeczności cygańskiej za 150 mln zł, który miał uruchomić aktywizację zawodową tej grupy poprzez takie inicjatywy jak „Innowacyjni Romowie na rynku pracy”, czy „Romska droga kariery”.
            Efektem tego programu było uruchomienie aktywizacji zawodowej jednego Cygana, Arkadiusza Łakatosza pseudonim Hoss, który otworzył firmę „Na Wnuczka” sp. z o.o. i osiągnął spory sukces finansowy. Rom Arkadiusz, który skończył dwie klasy podstawówki, szybko znalazł wspólny język z przedstawicielami poprzedniej władzy i jak się okazuje, także z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości, którym wartości cygańskie nie są obce. Stąd ten sukces, który pokazuje, że nie wszystkie przedsięwzięcia Platformy Obywatelskiej były nietrafione.