PFN dostała 100 mln zł na promocję Polski. Teraz zatrudniła agencję PR

PFN dostała 100 mln zł na promocję Polski. Teraz zatrudniła agencję PR

Logo Polskiej Fundacji Narodowej
Logo Polskiej Fundacji Narodowej / Źródło: Facebook / PFN
Polska Fundacja Narodowa, która została powołana do tego, aby dbać o wizerunek Polski za granicą, podpisała umowę o współpracy z agencją PR.

Jak podaje Polsat News, umowa z agencją PR-ową Partner of Promotion została zawarta 21 marca. Kontrakt został podpisany na pół roku. Na chwilę obecną nie podano do wiadomości publicznej, jaką kwotę spółka dostanie za swoje usługi. PFN tłumaczy, że agencja jest potrzebna do obsługi dziennikarzy, którzy coraz liczniej zgłaszają się do Fundacji po informacje. „Praktycznie każdego dnia dostajemy od dziennikarzy wiele pytań o informacje, dane czy prowadzone działania. Polska Fundacja Narodowa zatrudnia obecnie 17 pracowników, którzy prowadzą aż 26 różnych projektów. Nie mieliśmy jednak w zespole dotychczas osób dedykowanych do współpracy z mediami. Dlatego w lutym zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie konkursu ofert wśród największych polskich firm, które w ofercie mają prowadzenie biur prasowych i obecnie z usług takich korzystamy” – napisano w oświadczeniu PFN.

Z informacji przekazanych Polsat News wynika, że „zakres umowy obejmuje prowadzenie monitoringu mediów, raporty medialne, przygotowywanie odpowiedzi na zapytania dziennikarzy na bazie informacji dostarczanych przez pracowników PFN, opracowywanie komunikatów prasowych, organizację konferencji prasowych”.

Czym zajmuje się PFN?

Dotowana przez 17 państwowych spółek Polska Fundacja Narodowa powstała w lipcu 2016 roku z inicjatywy premier Beaty Szydło. W założeniu miała promować Polskę zagranicą – „budować poza granicami kraju markę, która nazywa się Polska”. Posiadająca budżet w wysokości 100 mln złotych Fundacja w pierwszej kolejności zajęła się jednak akcją informacyjną na użytek wewnętrzny. Za kilkanaście milionów złotych przygotowała kampanię krytykującą polski wymiar sprawiedliwości. Za pośrednictwem billboardów PFN na ulicach polskich miast informowała m.in. o warszawskiej aferze reprywatyzacyjnej, ale też o tym, że sędzia w stanie spoczynku ukradła spodnie, albo że sąd przez lata prowadził sprawę o warte 10 zł wiadro. Ostatnio głośno było o pomyśle PFN aby za 20 milionów złotych zorganizować rejs jachtem z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Pomysłodawcami projektu mieli być były mistrz olimpijski w żeglarstwie Mateusz Kusznierewicz i jego biznesowy partner Piotr Obidziński.

Czytaj także:
Kusznierewicz o jachcie „Polska100” i 20 mln zł z PFN. „Nie jest to projekt polityczny”

Czytaj także

 3
  •  
    najlepiej wydaje sie cudza kase !
    •  
      Przecież to jest dojarka do wysysania kasy ze Spółek Skarbu Państwa a nie żadna Fundacja. Dojarce się nie da naprawić wizerunku.
      Fundacja miała promować Polskę za granicą.
      Praktycznie nikt w Fundacji nie potrafi płynnie się komunikować po angielsku więc nie wiem jak ma to robić.
      Jedyną rozpoznawalną akcję przeprowadzili w Polsce a nie za granicą. I były to bilbordy o tym, że sędzia ukradł kiełbasę za siedem zeta. Dając przy okazji zarobić po 150 tysi na łebka dwóm kolegom Premier Szydło ze spółki "krzaka" Solvere, którą zawiązali zaraz po wyborach i jak tylko zgarnęli kasę to "sprzedali" siostrze jednego z nich celem likwidacji.
      W praktyce Fundacja zadziałała jak pralnia pieniędzy pochodzących z malwersacji.
      Oto "skromna" i "pokorna" twarz PiS. Kolegom po 150 tysięcy na głowę.
      •  
        Na wizerunek każdej firmy instytucji ,sądu , urzędów itp tak naprawdę pracuje każdy zatrudniony pracownik j jeśli PFN musi do tego zatrudniać zewnętrzną agencję od wizerunku , to świadczy to o wątpliwym wizerunku "pracujących" w niej osób , a zwłaszcza zarzadu i prezesów