„Inka”, Pilecki i rodzina Ulmów w akcji „Respect Us”. „Na temat mojej ojczyzny wypowiedziano wiele kłamstw”

„Inka”, Pilecki i rodzina Ulmów w akcji „Respect Us”. „Na temat mojej ojczyzny wypowiedziano wiele kłamstw”

W ramach kampanii „Respect Us” opublikowano nowe nagranie. Młodzi Polacy nawołują w nim szacunku do „Inki”, Witolda Pileckiego i rodziny Ulmów.

Grupa Polskich twórców postanowiła wystartować z oddolną inicjatywą „Respect Us” (ang. „Szanuj nas”). Autorzy kampanii sprzeciwiają się ukazywaniu Polski w negatywnym świetle i występują przeciwko przypisywaniu naszemu krajowi współodpowiedzialności za Holokaust podczas II wojny światowej. W ramach kampanii w sieci pojawiły się już dwa nagrania. Na pierwszym z nich zakrwawiony mężczyzna wyrecytował tekst utworu „Przepraszam”, śpiewanego także przez punkowy zespół muzyczny Lumpex'75. W najnowszym odcinku zatytułowanym „Respect the truth” przypomniano postaci Danuty Siedzikówny ps. „Inka”, Witolda Pileckiego oraz rodziny Ulmów.

„Możemy przeprosić was za Inkę”

Lektor występujący w nagraniu mówi, że „w ostatnich miesiącach na temat mojej ojczyzny wypowiedzianych zostało wiele kłamstw”. – Teraz oczekują od nas przeprosin – dodaje. Mężczyzna „przeprasza” za Inkę, czyli osiemnastoletnią Danutę Siedzikównę, która została zamordowana przez sowietów.

W filmiku przypomniano także o rodzinie Ulmów, która w 1944 roku została zamordowana przez Niemców za ukrywanie Żydów. Narrator przypomina, że zabito rodziców i ich sześcioro dzieci. – Najmłodsze miało 1,5 roku – mówi mężczyzna trzymając na rękach dziecko.

„Jeden z najodważniejszych ludzi na świecie”

Bohaterem nagrania jest także Witold Pilecki, którego nazwano „jednym z najodważniejszych ludzi na świecie”. Przypomniano o tym, że brał udział w Powstaniu Warszawskim, dobrowolnie zgłosił się do Auschwitz, a w 1948 roku został zamordowany przez sowietów.

Nawiązując do bohaterów przedstawionych w materiale, twórcy kampanii wystosowali apel do osób oglądających filmik, a szczególnie obcokrajowców. – My młodzi Polacy, nie przypisujemy sobie ich zasług. Dziś chcemy szacunku dla nich. Szanujcie naszą historię. Szanujcie naszych bohaterów. Szanujcie prawdę – słyszymy na końcu nagrania.

Czym jest „Respect Us”?

Międzynarodowa kampania przypisywania Polakom współodpowiedzialności za Holocaust to jedno z najbardziej szokujących i skandalicznych wydarzeń najnowszej historii Polski” – informują twórcy. „Za pomoc Żydom w Polsce Niemcy karali śmiercią. Mimo to nasi rodacy nie dali się zastraszyć i podczas II Wojny Światowej uratowali ponad 100 000 Żydów. Spośród wszystkich narodów Instytut Yad Vashem przyznał Polakom najwięcej odznaczeń Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Dziś gdy na oczach cywilizowanych społeczeństw zakłamywana jest historia – niewielu ujmuje się za nami” – napisano na stronie internetowej kampanii.

Na witrynie internetowej „Respect us” znajduje się również apel twórców: „Do rówieśników z innych krajów świata”. „Piszemy do Ciebie, drogi przyjacielu, z kraju Chopina, Kopernika i Zamenhofa. Zdania te czytasz w mowie ojczystej Jana Karskiego, Witolda Pileckiego i Marii Curie-Skłodowskiej. Ale nie tylko ich. Polakami byli również Jan III Sobieski, który wraz z naszymi wojskami uratował Europę przed ekspansją Turcji, Henryk Arctowski – tak, ten od Antarktydy, Kazimierz Funk – medyk, odkrywca witaminy B1" – czytamy.

Czytaj także:
Ruszyła kampania #RespectUs. To odpowiedź na przypisywanie Polakom odpowiedzialności za Holokaust

Czytaj także

 3
  • Lisiak - przecież sam się deklarujesz, że nie jesteś polakiem - skąd nagły wybuch takiego patriotyzmu? i pytanie - wyznajesz patriotyzm, ale do którego kraju? Bo na pewno Polska nie jest Twoim ojczystym.....
    I w końcu się zadeklaruj - kim jesteś, bo po kolejnych Twoich "pseudonimach literackich" (oczywiście pseudoliterackich) - odnoszę wrażenie, że sam nie wiesz....
    • Po pierwsze jacy Polacy ? Napiszcie jaki odłam Polaków chcecie reprezentować, bo dzisiaj pod to szerokie miano podszywa się zbyt wielu i to pod szyldem: "Prawdziwi Polacy" - a np. ja nie chciałbym mieć z takimi nic wspólnego. Po drugie prawdopodobnie nie macie prawa zagarniać pod siebie ani Kopernika ani Skłodowskiej, po podobni do was jego wypędzili z jego dziełem za granicę, a jej nie dali szansy studiować w Kraju.
      Zaś pisze to ktoś kto prędzej czy później stanie obok Mikołaja Kopernika i z tymi co wrzeszczą po ulicach: "Polska dla Polaków" i "Śmierć wrogom Polski" nie chce mieć nic wspólnego.

      Czytaj także