„W d***e mam pańskie uwagi”. Poseł tłumaczy się z maila

„W d***e mam pańskie uwagi”. Poseł tłumaczy się z maila

Janusz Sanocki
Janusz Sanocki / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
„W d***e mam pańskie uwagi” – zwrócił się aktywisty z Fundacji Viva poseł Janusz Sanocki. Po głosach oburzenia ze strony internautów polityk przeprosił za swoje zachowanie.

Wszystko zaczęło się od wiadomości działaczki fundacji Viva!, która zwróciła się do polityka z prośbą o poparcie zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Poseł jej apel skwitował krótko: "Głupia jesteś". W obronie koleżanki napisał inny aktywista.

„Panie Pośle, uważam, że to szczyt chamstwa z Pana strony, obrażać aktywistów działających na rzecz poprawy sytuacji zwierząt w Polsce. Mam szczerą nadzieję, że nie znajdzie się Pan w Sejmie w przyszłej kadencji” – napisał do polityka aktywista. I w tym wypadku Sanocki „zabłysnął” krótką ripostą. „W d***e mam pańskie uwagi. Uważam pana za durnia” – odparował Sanocki.

Po nagłośnieniu sytuacji przez fundację Viva! poseł pożałował swojego zachowania. W rozmowie z gazetą.pl wyraził ubolewanie z powodu swojego zachowania i stwierdził, że przeprosił za niestosowne zachowanie. – Więcej nie będę, obiecuję. Chyba, że mnie ktoś zdenerwuje, za to też nie mogę ręczyć. Rzeczywiście, postąpiłem niewłaściwie, wyraziłem moje ubolewanie, poniosły mnie nerwy, jakiś diabeł mnie podkusił. Wie pan, temperament – tłumaczył.

Czytaj także

Czytaj także