Misiewicz odpowiada na doniesienia tygodnika „Sieci”. „Muszą się liczyć z konsekwencjami”

Misiewicz odpowiada na doniesienia tygodnika „Sieci”. „Muszą się liczyć z konsekwencjami”

Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz / Źródło: Newspix.pl / PIOTR TWARDYSKO
Bartłomiej Misiewicz zdementował informacje tygodnika „Sieci”, który opisał „sieć niejasnych powiązań w Polskiej Grupie Zbrojeniowej”. Miały one dotyczyć osób związanych z byłym rzecznikiem MON. „Przedstawiony opis ma się nijak do rzeczywistości” – twierdzi Misiewicz.

„W związku ze szkalującymi mnie treściami zawartymi w artykule »Tak CBA łapie swoich« w tygodniku »Sieci« informuję, że przedstawiony opis ma się nijak do rzeczywistości, a więc autorzy tego paszkwilu muszą się liczyć z konsekwencjami prawnymi” – napisał Bartłomiej Misiewicz na Twitterze.

„Sieci”: Afera finansowa z Bartłomiejem Misiewiczem w tle

Tygodnik „Sieci” opisał zawiadomienie do prokuratury dotyczące szkoleń z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu oraz koncertu „Głos Wolności” w czerwcu 2016 roku. Sprawy te dotyczą Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Autorzy tekstu napisali, że PGZ najpierw zamówiła szkolenia u Stowarzyszenia dla Dobra Rzeczpospolitej. Na jej konto miało trafić ponad 491 tys. zł, mimo że organizacja nie miała żadnego doświadczenia w branży. Następnie Stowarzyszenie miało przelać 391 tys. zł firmie PR Ten Team, ponieważ Bartłomiej Misiewicz miał ją wskazać jako organizatora koncertu „Głos Wolności” oraz wystawy z okazji 40-lecia KOR. Rzekomo proponował także, by PGZ przejęła finansowanie obu tych wydarzeń.

Powiązania z Misiewiczem

Ostatecznie, jak wykazali dziennikarze, na konto Stowarzyszenia trafiło ponad 730 tys. zł. Większość, bo 705 tys. zł z tej kwoty otrzymała firma Ten Team. Kluczową rolę w tej sprawie odegrał wiceprezes PGZ Radosław Obolewski. Jego żona, Anna Obolewska, jest właścicielką apteki w Łomiankach, w której przed rozpoczęciem przygody z polityką pracował Bartłomiej Misiewicz. Według „Sieci”, CBA uzyskało już informacje o osobistych relacjach między Obolewskim a Misiewiczem.

Czytaj także:
Bartłomiej Misiewicz jest gotowy na powrót do polityki. „Jestem do dyspozycji rządu”

Czytaj także

 7
  •  
    Misio.
    Jak już CBA zgłosiło temat, a wiadomo, że w MON to lubiliście sobie nawet Boeinga kupić bez przetargu to wytłumacz, dlaczego osobiście wskazałeś fundację która miała zlecić organizację imprez, szkoleń, koncertu? A organizacja ta zlecenie wykonała rękami męża pewnej właścicielki apteki w Łomiankach?
    Tak tak. Przypadkowo tej, w której sam kiedyś pracowałeś. I jak to się stało, że dwa razy po pół bańki poszło na konto, a część "zamówionych" imprez w ogóle się nie odbyła?
    Część odbyła się na papierze. Ale niektóre umowy zostały podpisane z datą późniejszą, niż ta w której miało się odbyć wydarzenie. Nawet niektóre przetargi były ogłoszone już po fakcie.
    Albo dlaczego np w dokumentach widnieją takie pozycje, z których wynika, że wypożyczacie projektor na szkolenie dla pracowników MON, które się nie odbyło, a za wypożyczenie projektora na te nieistniejące szkolenie wynajmujecie projektor za 3500zł za dzień. Podczas gdy NÓWKA w sklepie kosztuje 2900?
    Ciekawe czy to była jedyna banieczka jaką przytuliliście z kolegami, czy jest tego więcej?

    Bo wiadomo. Jak to mawia sam Prezes Polski "Do władzy nie idzie się dla pieniędzy" :)
    • Jakiemuś piss-dowanemu fiutowi wydaje sie że minusami zakryje złodziejstwo .
      • górnicy ryzykują życiem za 3 tysiące
        • Misiewicz , ty mów że to nie była twoja ręka ,
          tamta była krótka , a ty masz , oooo takie długie .
          • W koszernej RP. ...takie szwindle to standard...garnitury...super patrioci z zydowskiego KOR i reszta czworakowego talatajstwa na salonach