Udawali policjantów, by uprowadzić Ziętarę. Dwóch oskarżonych ws. zabójstwa dziennikarza

Udawali policjantów, by uprowadzić Ziętarę. Dwóch oskarżonych ws. zabójstwa dziennikarza

Jarosław Ziętara (fot. archiwum rodzinne)
Do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi R. i Dariuszowi L. Oskarżonym zarzucono uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo do zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary – podaje Prokuratura Krajowa.

Śledczy podkreślają, że nadal prowadzone jest odrębne postępowanie w celu wykrycia bezpośrednich sprawców zabójstwa Jarosława Ziętary oraz ustalenia miejsca ukrycia jego szczątków. Prowadzone jest ono na podstawie postanowienia z dnia 9 maja 2016 roku o wyłączeniu materiałów do odrębnego rozpoznania. Jest ono procesową kontynuacją poprzednich postępowań, których bieg rozpoczął się w dniu 6 września 1993 roku wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa przez Prokuraturę Rejonową Poznań – Grunwald w Poznaniu.

W sprawie prowadzonej przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej nadal trwają czynności procesowe, w tym zamierzające do ustalenia bezpośrednich sprawców zabójstwa Jarosława Ziętary, miejsca ukrycia szczątków jego zwłok i ich identyfikacji.

Co ustalili śledczy?

Jarosław Ziętara został uprowadzony w dniu 1 września 1992 roku, w godzinach porannych, w drodze z miejsca zamieszkania do miejsca pracy tj. redakcji Gazety Poznańskiej. W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy ustalono, że oskarżeni Mirosław R. i Dariusz L., podając się za funkcjonariuszy Policji, podstępnie doprowadzili dziennikarza do samochodu przypominającego radiowóz policyjny, którym posługiwali się sprawcy.

Następnie przekazali go osobom, które dokonały jego zabójstwa, zniszczenia zwłok i ukrycia szczątków. W toku prowadzonego postępowania ustalono ponadto, że działali oni wspólnie z inną, nieżyjącą już osobą.

Motywy zbrodni

Jak wynika z ustaleń prokuratury motywem zbrodni była praca Jarosława Ziętary jako dziennikarza i jego zawodowe zainteresowania dotyczące afer gospodarczych, w których dochodziło do wzajemnego przenikania się świata przestępczego ze światem biznesu oraz polityki, a co za tym idzie, obawa o ujawnienie przez dziennikarza opinii publicznej szczegółów sprzecznej z prawem albo odbywającej się na granicy prawa działalności.

Oskarżeni, obecnie 60-letni Mirosław R. i 50-letni Dariusz L., byli w I połowie lat 90-tych pracownikami poznańskiego holdingu Elektromis, którego działalność pozostawała w zainteresowaniu zawodowym Jarosława Ziętary. Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanego im czynu i złożyli wyjaśnienia sprzeczne z ustaleniami śledztwa. Grozi im kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Podjęcie umorzonego śledztwa

Śledztwo przeciwko Mirosławowi R. i Dariuszowi L. zostało nieprawomocnie umorzone postanowieniem z dnia 31 grudnia 2015 roku przez byłą Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, która to decyzja została zaskarżona. Analiza materiałów postępowania oraz argumentacji podniesionej w pisemnym zażaleniu legła u podstaw podjęcia przez Zastępcę Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji decyzji z dnia 14 kwietnia 2018 roku o dalszym prowadzeniu postępowania przeciwko wskazanym wyżej osobom oraz w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary w Małopolskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Zaznaczyć należy, iż aktualnie przed Sądem Okręgowym w Poznaniu toczy się postępowanie przeciwko Aleksandrowi G. oskarżonemu o podżeganie do pozbawienia wolności i zabójstwa Jarosława Ziętary.

/ Źródło: Prokuratura Krajowa

Czytaj także

 0

Czytaj także