Rosyjski marynarz sprofanował popiersie JPII. Sprawa ma swój ciąg dalszy

Rosyjski marynarz sprofanował popiersie JPII. Sprawa ma swój ciąg dalszy

Kruzenstern
Kruzenstern / Źródło: Wikimedia Commons / Remigiusz Józewfowicz
Dwóch marynarzy z rosyjskiego żaglowca sprofanowało w Świnoujściu popiersie papieża Jana Pawła II. W związku z incydentem czekały ich przykre konsekwencje.

Pod koniec maja do sieci trafiło zdjęcie, na którym widać, jak marynarz z załogi Kruzensztern, jednego z największych żaglowców na świecie, chwyta za szyję popiersie Jana Pawła II w geście przypominającym duszenie. Fotografia została opatrzona podpisem: „Ruscy nie potrafią, tak?”. Dzień później na portalu iswinoujscie.pl pojawił się list z przeprosinami od kapitana statku.

Teraz okazuje się, że sprawa miała swój dalszy ciąg. Jak podaje portal wPolityce oprócz listu, w którym kapitan przeprosił za zachowanie marynarzy, Michaił Eremchenko miał również w trybie natychmiastowym usunąć obu mężczyzn z pokładu. Według portalu obaj marynarze zostali wysadzeni na ląd na Wyspach Owczych, nie dostali również żadnych pieniędzy na utrzymanie. Finalnie mężczyznom udało się wrócić przez Gdańsk do Rosji. Tam czekała na nich przykra niespodzianka. Okazało się bowiem, że marynarze zostali dyscyplinarnie usunięci z akademii morskiej w Astrachaniu.

Czytaj także

 1
  • Ale bajka. Już mogli napisać, że wysadzili ich do szalupy z paczka sucharów i kompasem. Było by chociaż ciekawiej.