Nowe fakty ws. samobójstwa Polki w Bułgarii. „Mąż rozpoznał ją po tatuażach”

Nowe fakty ws. samobójstwa Polki w Bułgarii. „Mąż rozpoznał ją po tatuażach”

Pomorie
Pomorie / Źródło: Wikimedia Commons / Boby Dimitrov / CC BY-SA 2.0
Mąż Aleksandry F., która popełniła samobójstwo w Bułgarii, rozpoznał ją po tatuażach i ubraniach. W środę w Bułgarii przeprowadzono sekcję zwłok kobiety. O sprawie mówił w rozmowie z Wirtualną Polską rzecznik prokuratury okręgowej w Bielsku-Białej Jacek Boda.

– Czekamy na wyniki DNA potwierdzające tożsamość. Ale już dziś wstępnie przyjmujemy, że zwłoki należą do zaginionej 30 czerwca Aleksandry F. Zwłoki zostały rozpoznane przez męża. Rozpoznał tatuaże oraz ubrania. Należały do jego żony. W związku z tym, że ciało było w stanie rozkładu, musimy mieć kompletną dokumentację w tej sprawie – poinformował Boda.

Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że śledczy nie wykluczają, iż podejmą nowe czynności w oparciu o art. 151 kodeksu karnego, który mówi, że „kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Aleksandra F. mieszkała w Bielsku-Białej i była związana z środowiskiem karate. – Ona też chodziła do nas na zajęcia. Była otwartą, energiczną i twardą kobietą. Angażowała się w działalność naszej szkółki. Nigdy bym nie powiedział, że mogłaby targnąć się na swoje życie. Ale z drugiej strony, nie wiem co siedzi wewnątrz człowieka, czy ktoś ma jakieś problemy i czy coś go trapi – mówił Paweł Połtorzecki, szef klubu sportowego.

Czytaj także:
Znaleziono ciało Polki, która zaginęła w Bułgarii

Czytaj także

 1
  • bo nie wychodzi się za agentów służb, bo można tak skończyć jako obwiniony w rola kozła ofiarnego

    Czytaj także